Razem przed Panem (rok 2000)

AUTOR:
DATA:
31 grudnia 2000
KATEGORIE:
Modlitwy
WYRAZY:
Wyrazów: 10184
CZAS CZYTANIA:
56.6 min.
Razem przed Panem (rok 2002)
Razem przed Panem (rok 2001)
Razem przed Panem (wstęp)

W celu posłużenia się przygotowanymi tekstami do modlitwy należy wcześniej przeczytać odpowiedni fragment Ewangelii, obrać odpowiedni czas i miejsce do wspólnej rodzinnej modlitwy. Autor chce zaofiarować konkretną pomoc w praktykowaniu modlitwy rodzinnej małżonków, odbywanej wspólnie w każdy piątek miesiąca. Nie jest intencją autora, aby zastępować już od dawna praktykowaną modlitwę w rodzinie i zmieniać jej przyjęte formy. Pragnie on, aby ta propozycja była przynajmniej jedną z szerokiego wachlarza możliwości „oferty” wspólnej modlitwy, która zgromadzi rodzinę przy słowie Bożym. Wszystkim początkującym – a wspólnie modlącym się rodzinom – może okaże się ona pomocną w przygotowaniu takich właśnie spotkań.

1. piątek 05.05
Ewangelia św. Jana J 6,1-15
Dar miłości nie jest nigdy tani

Panie Jezu, Ty pamiętasz o ludziach zapracowanych, aby dzięki otrzymanemu wynagrodzeniu mogli nabyć chleb, ale pamiętasz także i o tych zajętych słuchaniem słowa Bożego. Zawsze wiesz o naszych potrzebach. Kiedyś kazałeś uczniom postarać się o chleb dla głodnych ludzi, którzy Cię słuchali, a gdy uczniowie byli bezradni wobec liczebności tłumu, zdziałałeś cud. Nie tylko troszczysz się o pokarm duchowy dla nas, ale także o to, aby nie były puste żołądki naszych bliźnich. Dziś tak wielu ludzi na świecie jest nie nasyconych, głodnych, dotykają ich choroby i trudne problemy socjalne, dokucza im egoizm, niektórzy umierają z głodu. W modlitwie Ojcze nasz, którą codziennie odmawia moja rodzina i ja, czcimy Cię, Boże, jako naszego Ojca. Przez to uczymy się miłować i szanować naszych braci. Oby nasza miłość wzajemna była tak wielka, byśmy nie dopuścili, aby ludzie umierali z głodu. Prosimy Cię, byśmy byli bardziej braterscy, ludzcy, może nawet biedniejsi, ale dzielący chleb z tymi, którzy go nie mają. Zwykle do chleba coś się dodaje, chcemy dodać do niego naszą miłość i o niej uczyć innych, a wtedy realniejsza stanie się rzeczywistość, że pozostaną kosze z chlebem, którego nie będzie nikomu brakować. Prosimy, towarzysz naszej rodzinie Twoją miłością. Amen.

2. piątek 12.05
Ewangelia św. Jana 6,52-59
Chleb inny od ofiarowanego przodkom

Panie Jezu, Ty ofiarowujesz nam siebie jako pokarm, aby wspierać nasze słabe siły. Podnosisz nas na duchu. Twoje Ciało jest prawdziwym pokarmem, a Krew Twoja jest prawdziwym napojem. Chcesz, Jezu, abyśmy w to wierzyli – trudna to mowa – bo nasze serca muszą być czyste, a grzech nasz winien być porzucony, aby spotkać się z Tobą. Nauczasz o tym już od tak dawna – począwszy od kazania w synagodze w Kafarnaum – a teraz uczysz i naszą rodzinę, abyśmy żyli z Tobą na wieki. Gdy niektórzy wątpili w prawdziwość Twoich słów, kiedy nauczałeś, nie uciszyłeś ich, lecz jeszcze raz powtórzyłeś z mocą swe słowa: Jeśli nie będziecie spożywali Ciała Syna Człowieczego i nie będziecie pili Krwi Jego, nie będziecie mieli życia w sobie. Prosimy Cię, byśmy wierzyli Tobie – Chlebie – który z nieba zstąpiłeś; byś towarzyszył naszej rodzinie w tej drodze. Bądź dla nas dobrocią i zapraszaj do stołu, przy którym Ty jesteś pokarmem. Wzmocnij w wierze tych wszystkich, którzy powątpiewają o tej tajemnicy. Amen.

3. piątek 19.05
Ewangelia św. Jana 14,1-6
Wiele mieszkań i miejsc, a droga znana

Panie Jezu, nasze serca są za bardzo zatroskane o siebie i zatrwożone, a nasza rodzina deklaruje, że wierzy w Boga. Odszedłeś do domu Ojca jako nasz cel. Zapewniasz o przygotowanym nam miejscu w niebie. Pouczasz o Twoim powtórnym przyjściu i o naszym przeznaczeniu tam, gdzie Ty jesteś.
Prosimy, aby inni zobaczyli Ciebie w naszym życiu, w naszych rozmowach, w przebaczającej i służącej miłości, abyś stał się znany w wielu rodzinach i aby chwalone w nich było Twoje imię. Panie, Ty miłowałeś wszystkich, a my miłujemy tylko niektórych. Ty służyłeś, a my pozwalamy, aby nam służono, i bardzo to polubiliśmy. Znamy drogę, czyli Ciebie, ale o niej tak na co dzień często zapominamy, dlatego prosimy: przypomnij nam, że jesteś Drogą, Prawdą, Życiem, i odpuść nam nasze winy. Bądź pośrodku naszych godzin życia, dni, tygodni i lat, bo wiesz, dokąd nas prowadzić. Otwórz nasze oczy, byśmy mogli rozpoznać Twoje drogi, byśmy umieli spotykać Ciebie, żyć z Tobą i by rosła chwała Twego Ojca w Tobie i w nas. Amen.

4. piątek 26.05
Ewangelia św. Jana 15,12-17
Nam przykazane – wzajemne miłowanie

Panie Jezu, nieprawdziwe są nasze słowa, że Cię miłujemy, jeśli nie zachowujemy Twoich przykazań osobiście i w naszej rodzinie. Nieprawdziwa jest nasza miłość, jeśli wzajemnie się nie miłujemy. Daj nam dla siebie życzliwe słowa, pogodne spojrzenia, byśmy nie okradali się z dobrego imienia. Oznajmiłeś nam wszystko, co usłyszałeś od Twego Ojca, a my tacy nieskorzy jesteśmy do proszenia w Twoje imię i do wzajemnej miłości. Jeśli tak jest w naszej rodzinie – tak grzesznie – to wybacz nam i daj siły do wzajemnego przebaczenia oraz do miłowania Ciebie i naszych bliźnich, a wtedy przyniesiemy owoc i będzie on trwał. Ty – Miłość, całe dobro świata, pomóż nam w tym. Panie Jezu, umacniałeś w przyjaźni z Tobą apostołów tak, że nie tylko Ciebie słuchali, ale zachowywali Twoje słowa. Chcemy być Twoimi przyjaciółmi i nawzajem przyjaciółmi dla siebie. Chcemy przynosić owoc i rodzić go obficie, bo jest on celem naszego powołania. Dziękujemy Ci za wielkie zaufanie, w którym objawiłeś nam wszystko, co przejąłeś od Ojca, i w którym czynisz nas swymi przyjaciółmi. Amen.

1. piątek 2.06
Ewangelia św. Jana 16,20-23
Gdy smutek zmieni się w radość

Panie Jezu, nasza rodzina doznała w swej historii oprócz radości także i wielu smutków, ucisków, ale tak wchodzi się do Królestwa Niebieskiego. Ty chcesz, aby cierpienia i różne doświadczenia nas nie zasępiały, mamy bowiem cel – Niebo i gdy je osiągniemy, nie będziemy już nigdy smutni i o nic Ciebie tam pytać nie będziemy. Nasza radość na ziemi płynie z nadziei posiadania Ciebie w Niebie. Świat się raduje, bawi, ale mimo to przeżywa głębokie niepokoje. My w nim żyjemy i także ich doświadczamy. Przepraszamy Cię za to, że zapominamy o Twoich słowach i czasami zazdrościmy bliźnim ich radości, której użycza im ziemia, zresztą zwykle i tak na krótki czas. Zachęcasz nas, abyśmy prosili odważnie w imię Twoje Boga Ojca, i tak to czynimy. Wiele razy w naszych świątyniach i domach błagamy Boga o chleb powszedni, o dobre zdrowie, o pracę, o sukces, o pokój wieczny dla naszych zmarłych i zwykle kończymy te nasze prośby modlitewnym zwrotem: Prosimy Ciebie, Panie Boże, przez Chrystusa, Pana naszego. W skupionej na naszych potrzebach modlitwie zapominamy jednak o Twoim Królestwie na ziemi i o jego ugruntowaniu w nas. Spraw, Panie Jezu, abyśmy dobrze się modlili i byśmy prosili z odwagą Boga Ojca w Twoje imię także wówczas, gdy smutek gości w naszym sercu.

2. piątek 9.06
Ewangelia św. Jana 21,15-19
Za papieża i Kościół zbudowany na Piotrze

Panie Jezu, w Twej szkole apostołów Piotr zdawał bardzo trudny egzamin z teorii i praktyki miłowania Ciebie. Teoretycznie wiedział dobrze, że jesteś Synem Boga Najwyższego, ale w praktyce na podwórzu arcykapłana trzykrotnie zaparł się Ciebie; rzekł: Nie znam tego człowieka. Zapomniał ze strachu, że jesteś Bogiem. I dlatego przed Tobą zmartwychwstałym powtórzył ten oblany egzamin i zdał go doskonale. Na zadane pytanie odpowiedział: Panie, Ty wszystko wiesz, Ty wiesz, że Cię kocham. Został skałą, na której Chrystus zbudował Kościół. Wybrał go Pan, bo on miłował Go bardziej niż pozostali apostołowie; i jemu też odpuścił najwięcej, a komu więcej się odpuszcza, ten więcej miłuje. Panie Jezu, dzisiaj nasza rodzina modli się za Piotra naszych dni, za papieża Jana Pawła II, aby zawsze był Tobie wierny i by miłował więcej Ciebie niż my wszyscy. Modli się też za naszą matkę Kościół o świętych jej synów i córki.

3. piątek 16.06
Ewangelia św. Mateusza 5,27-32
Abyśmy słuchali, gdy Chrystus powiada nam

Panie Jezu, w burzliwym czasie pomieszania ocen i kryteriów pozwól nam dobrze przyswoić sobie Twoje słowo, tak dokładnie, jak Ty tego chcesz i jak naucza nas Kościół. Uświadamiasz nam, Panie, że cudzołożyć można nawet bez cudzołożnego czynu. Wystarczy tylko pożądliwe spojrzenie. Prosimy Cię, niech nasze spojrzenia nie rodzą grzesznych pragnień, a te, niech nie prowadzą do grzesznych czynów. Chcemy poprawić nasze życie i swoje nastawienia ku osobom i rzeczom, aby nie były one dla nas niebezpieczeństwem. Prosimy Cię o mądrość, która pozwoli nam pozbyć się tego, co ma mniejszą wartość, albo jest bezwartościowe. Chcemy ochronić to, co dla nas najważniejsze i najcenniejsze – naszą małżeńską miłość. Uchroń nas, małżonków, od nieposłuszeństwa Twemu słowu, aby ono nie rozdzielało tego, co Bóg złączył. Tyś stworzył mężczyznę i kobietę i z pewnością wiesz najlepiej, co może nam szkodzić, a co przyniesie pożytek. Spraw, byśmy byli czujni i wrażliwi na Twoją i naszą świętość. Wiemy, że przykazania Boże odnoszą się do obydwu płci: do mężczyzny i kobiety, i chcemy je zawsze szanować. Dziś modlimy się do Ciebie i nie dyskutujemy z Twoim słowem, bo już dawno powiedzieliśmy „tak” – Tobie, Twojej Ewangelii i przed Tobą powiedzieliśmy już kiedyś sobie swoje „tak”.

4. piątek 23.06
Ewangelia św. Mateusza 6,19-23
Nie gromadzić skarbów na ziemi

Przypominasz nam, Panie Jezu, że niemądrą jest rzeczą gromadzić na stałe to, co niszczy rdza, co zjada mól i co zabiera przy kradzieży złodziej.
Ziemia, na której żyjemy, tylko nam coś pożycza, ale potem żąda zwrotu. Wiemy o tym dobrze, choć czasami o tym zapominamy.
Polecasz nam, Panie, gromadzić skarby w niebie, bo tam powinniśmy się ostatecznie udać wszyscy.
Przepraszamy Cię za brak należnego zainteresowania wartościami, które trwają wiecznie.
Chcemy mieć: rodzinę, mieszkanie, pracę, pieniądze, samochód, piękne meble, udane wakacje za granicą i tyle jeszcze rzeczy potrzebnych, a potem już tylko nam zbytecznych. Zawsze coś chcemy i prawie zawsze o te materialne dobra gorliwie zabiegamy, a gdy ich nam brak, wzdychamy i tęsknimy za nimi.
Panie Jezu, Ty wiesz, że wzbogacamy się w niektóre z nich także dzięki naszej ciężkiej pracy; są one nam potrzebne, ale wiemy, że nie mogą być jedyną naszą wartością.
Uświadamiasz nam, że jednak coś po nas zostanie, gdy przyjdzie sprytny złodziej – śmierć – i wszystko nam zabierze. Zostaną przy nas dobre uczynki i nasze serce, oby przy Tobie w niebie.
Światłem ciała jest oko, a Ty jesteś światłem dla świata. Niech nasze oczy zawsze umieją Cię dojrzeć i niech nic nie przysłania im Ciebie.

5. piątek 30.06
Ewangelia św. Jana 19,31-37
Najprawdziwsze świadectwo

Panie Jezu, Twój uczeń, apostoł św. Jan napisał o Tobie tylko prawdę. Podał także prawdę o Twojej śmierci, o Twym przebitym Sercu i o nie połamanych Twych kościach na drzewie krzyża, bo byłeś zapowiedzianym przez Proroków Barankiem Bożym, Barankiem bez skazy. Twoja krew uratowała wielu od śmierci wiecznej. Twe przebite Serce przypomina nam, że otrzymaliśmy od Ciebie życie i w zamian zadaliśmy Ci śmierć. Uczyniłeś nas niewinnymi, a my, ludzie, zawiesiliśmy Ciebie na krzyżu – pomiędzy niebem a ziemią – i szydziliśmy z Ciebie. Przebacz nam, że tak źle z Tobą postąpiliśmy. Nasza rodzina chce czcić Twe Serce i pragnie zawsze Cię miłować. Chcemy gorliwie praktykować nabożeństwo do Twego pokornego Serca i w pierwsze piątki miesiąca wynagradzać Ci za nasze i innych grzechy. Prosimy Cię o żar miłowania, aby nie wygasła w nas miłość do Ciebie i do bliźnich. Niech wartością naszego życia będzie Twój krzyż, a ozdobą naszej szyi nie byle co, lecz poświęcony krzyżyk, znak zwycięstwa. Przepraszamy Cię za siebie i za tych, co Go nie szanują i odwracają Go. Przyrzekamy czcić i czynić święty znak miłości – z miłością.

1. piątek 07.07
Ewangelia św. Mateusza 9,9-13
W rodzinie, razem za stołem

Panie Jezu, kiedyś w domu Mateusza siedziałeś za stołem wraz z ludźmi, na których ci bardzo zależało. Prosimy, aby nasza rodzina była wspólnotą, z którą Ty chętnie przebywasz. Zasiadaj z nami do stołu, błogosław nam, błogosław nasze posiłki i wspólnie prowadzone rozmowy. Mamy tyle różnych zajęć i prac, ale nie może nam zabraknąć czasu na podążanie za Tobą w codzienności życia. Od wspólnoty stołu zachęciłeś kiedyś ludzi, aby starali się zrozumieć, że chcesz raczej miłosierdzia niż ofiary. Nasze praktyki religijne nie są oparte o cielce ciągnięte za rogi do ołtarza, jak to było w Starym Testamencie. Cenisz naszą miłość, przebaczenie, cichość, dobroć, życzliwość. Ty, Panie, pragniesz miłosierdzia, ale i sam je realizujesz. Uczysz nas, abyśmy byli miłosierni nie tylko względem siebie i naszych dzieci, ale i wobec innych ludzi: upartych, wymagających napomnień, błądzących i słabych w wierze. Wspólnota stołu może nam w tym pomóc, gdy wzajemnie sobie służymy i rozmawiamy ze sobą, spożywając posiłki i goszcząc bliźnich. Związek małżeński w Starym Testamencie był symbolem relacji i więzi między Bogiem a Ludem Wybranym. Teraz Ty, Jezu, jesteś Oblubieńcem, a nową Oblubienicą jest Kościół. Jak kiedyś, tak i teraz przywołuj do siebie uczniów i uczennice i niech nasza rodzina będzie pośród tych, którzy słuchają Ciebie, żyją Twoim słowem i chętnie razem z sobą zasiadają do stołu. Nie boimy się, że inni będą pytać: dlaczego jadasz z grzesznikami – z nami? Odpowiedzi na to pytanie udzieliłeś już kiedyś w domu Mateusza: Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników, ale jak trzeba, to chętnie powtórzymy ją pytającym i w naszym domu. Amen.

2. piątek 14.07
Ewangelia św. Mateusza 10,16-23
Świadectwo wiary w mieście

Panie Jezu, nie musimy, jak niektórzy z naszych braci chrześcijan prześladowanych za wiarę, uciekać z miejsca na miejsce w obawie o to, że inni przyprawią nas o śmierć. Nie musimy opuszczać z tej przyczyny miasta, w którym żyjemy. Mamy wiele nowych kościołów, katechezę dla naszych dzieci w szkole, katolickie programy radiowe, telewizyjne, książki i liczne dobre pisma. Żyjemy w spokojnym czasie łaski. Wciąż jednak pozostaje aktualny wobec nas Twój nakaz – bycia posłanym do ludzi – abyśmy nie uśpili naszej wiary i wrażliwości na innych, byśmy nie przestali o Tobie świadczyć tam, gdzie żyjemy. Twoje posłannictwo musi niepokoić ludzkie serca, budzić je – jakby ze snu – i kształtować. Krąg sprzeciwu z pewnością zaciśnie się wokół nas, gdy będziemy wierni Tobie, i wówczas nie możemy zamilczeć i zarzucić ewangelizacji i czynienia dobra. Mamy dodawać sobie nawzajem odwagi, działać roztropnie i nie myśleć o przegranej. Nie możemy też bać się przewagi większości i siły szerzonego zła. Wiemy, Panie, że poganieje wiele społeczeństw, a w nich także wiele katolickich rodzin, bo nie są w nich szanowane Twoje przykazania. Modlimy się dzisiaj za te rodziny i za małżonków, aby liczyli się z Twoim słowem. Modlimy się i za naszą rodzinę, abyś ją utwierdzał w wierze. Wiemy, Panie, że choć przegrywają bezbronni z uzbrojonymi, a owce giną od wilków, to przecież ostatecznie świadectwo prawdy i poniesionej ofiary potrafi z czasem zmienić naturę bestii. Męczennicy nie przelewają krwi darmo i świadectwo zwyczajnych ludzi też nie ginie, tego uczysz nas w swojej Ewangelii. Od bojaźliwości serc i umysłów – wybaw nas, Panie. Amen.

3. piątek 21.07
Ewangelia św. Mateusza 12,1-8
Dawać siebie – jak kłosy zboża

Panie Jezu, głodni Twoi uczniowie, przechodząc wśród łanów zbóż, zrywali kłosy i jedli z nich ziarno. Zboże było dorodne, dojrzałe i każdy głodny przechodzień mógł się posilić.
Zboże rośnie po to, aby wydać ziarno zdolne nakarmić głodnych. Uczniowie nie zważali na szabat i pragnęli zaspokoić głód. Czasami jesteśmy w naszym małżeństwie i w rodzinie tacy użyteczni jak kłosy zboża. Pozwalamy, aby nasze dzieci i inni ludzie skorzystali z naszych owoców pracy, nasycili swój głód – nie tylko głód chleba. Pozwalamy, aby skorzystali z nas: z naszego doświadczenia życiowego, z wiedzy, mądrości, cierpliwości, dostępności, z zarobionych pieniędzy, a nawet z chwil odpoczynku. Chcemy być potrzebni sobie nawzajem i naszym bliźnim.
Prosimy Cię, Panie Jezu, pozostań Panem wszystkich naszych dni, tych zwyczajnych i świątecznych. Ucz nas dawać siebie jak chleb i ucz nas – spragnionych i głodnych – poznawać tajemnicę Twego Królestwa.
Dziękujemy ci za nasze dzieci, które rosną i dojrzewają jak kłosy dorodnego zboża, i za to, że wraz z nimi dajesz nam wspaniałe nadzieje na dorodny plon. Amen.

4. piątek 28.07
Ewangelia św. Mateusza 13,18-23
Serca jak: drogi, skały, ciernie, gleby żyzne

Panie Jezu, Twoje słowo objawia nam, że bywa tak, iż przychodzi Zły, który porywa z serca to, co zostało w nim zasiane dobrym ziarnem i powinno wydać plon. Zły działa na szkodę nie tylko siewcy. Każdy, kto słucha słów o Królestwie, a nie rozumie ich, jest narażony na szkodliwe działanie Złego. Wiesz, Panie Jezu, że moja żona, ja i dzieci, chcemy nie tylko słuchać, ale i rozumieć słowa o Królestwie Bożym kierowane do nas i pragniemy żyć nimi. Dlatego uczęszczamy do kościoła, bierzemy udział w świętej liturgii, czytamy Pismo Święte, medytujemy nad Twoim słowem i dzielimy się nim także z innymi rodzinami.
Dobra nowina wzbudziła w nas niejednokrotnie entuzjazm i pozwoliliśmy zakorzenić się tej nauce, ale było i tak, że ziarno Ewangelii nie wzrosło. Za każde słowo porwane z naszego serca z naszej winy, przepraszamy Cię, Panie Jezu! Przepraszamy za siebie i za innych, za ludzkie serca – jak ubite drogi! Za ludzkie serca – jak miejsca skaliste – przepraszamy! Za ludzkie serca – jak ciernie – przepraszamy Cię, Panie! Dziękujemy za to, iż nieraz już doświadczyliśmy, że wiara nasza jest wartościowa. Wiemy też, że wiele nas kosztuje utrzymanie naszego serca – jak gleby żyznej, wydającej wielokrotny plon. Panie Jezu, siej w nasze serca Twoimi ewangelicznymi przypowieściami ziarno wiary i uczyń nas odpowiedzialnymi za jego wzrost. Amen.

1. piątek 4.08
Ewangelia św. Mateusza 13,54-58
Dobrze znany Nauczyciel

Panie Jezu, kiedyś przyszedłeś do Twojego rodzinnego miasta i nauczałeś w synagodze, a twoi ziomkowie powątpiewali w Ciebie. My pragniemy zawsze ufać Tobie i wierzyć Ci. Nie chcemy w Ciebie powątpiewać, choć czasami taka pokusa i nas ogarnia. Daj siłę ją przezwyciężyć, gdy nadejdzie.
Strzeż naszych ciał, myśli, pragnień, serc i ożywiaj naszą hojność, abyśmy nie tylko byli zadziwieni Twoją nauką i zadawali Ci rozliczne pytania, ale Cię szczerze miłowali i należycie przyjmowali w naszym domu oraz byśmy wzajemnie kochali siebie. A potem byśmy też coraz owocniej kochali innych – naszych braci i siostry.
Pragniemy gorąco, abyś miał w naszym domu i w naszych sercach najważniejsze miejsce i aby każda rodzina była szczególnym obszarem działania Twojej łaski. Oby znikało niedowiarstwo, a pogłębiała się wiara i zaufanie względem Ciebie i aby rozwijała się wzajemna więź miłości w rodzinach. Umacniaj naszą miłość i wierność małżeńską, naszą wzajemną dobroć, zrozumienie pośród dzieci, zgodę pośród sąsiadów i daj pokój pośród naszych przyjaciół.
Panie Jezu! Za wszystkich, którzy w jakikolwiek sposób nie szanują Ciebie i lekceważą Twoją miłość oraz słowa życia, skierowane do ludzi – przepraszamy Cię.
Ufnie prosimy Cię, Panie, zachowaj zawsze w naszym domu ożywioną wiarą ciekawość co do Twej osoby. I zachowaj także smak naszej wzajemnej miłości i bliskości.
Spraw, abyśmy jako rodzice byli dobrymi wychowawcami i nauczycielami naszych dzieci, byśmy mądrze towarzyszyli im w ich dorastaniu i byśmy umieli wprowadzić je w wiele ważnych spraw. Wspomóż nas, abyśmy potrafili przekazać im mądrość o Tobie i o świecie i byśmy nauczyli ich szacunku dla ludzi.
Dziękujemy Ci za nasze codzienne rozmowy, rozliczne wzajemne okazje czynienia dobra i za naszą zwyczajność dni i nocy. Spraw, Panie, abyśmy nigdy nie gardzili sobą i codziennością, w której żyjemy, a w której spotykamy Ciebie i służymy bliźnim. Wiemy, że jesteś z nami także wówczas, gdy płacimy za prąd i gaz, kiedy kupujemy chleb, mleko, owoce i książki dla naszej rodziny. Gdy wzajemnie odpoczywamy, pracujemy i modlimy się.
Przychodź zawsze do naszych miast, rodzin i wkrocz w nasze relacje z ludźmi, których dobre i złe strony znamy aż nadto dobrze! Z Tobą możemy być lepsi. Amen.

2. piątek 11.08
Ewangelia św. Mateusza 16,24-28
Być uczniem Jezusa

Zapewniasz nas, Panie Jezu, że kto straci życie z Twego powodu, znajdzie je. My, małżonkowie tracimy codziennie życie, rozdając je w rodzinie. Ty jednak, Jezu, gospodarujesz ostatecznie każdym życiem, a my dajemy tylko naszą wzajemną obecność, wysiłek pracy, nasze słowa, myśli, napomnienia, zachęty, dzielimy się też naszą wiarą, z trudem zarobionym chlebem i przebaczeniem.
Kto chce pójść za Tobą, musi brać swój krzyż i naśladować Ciebie. Określenie „swój krzyż” oznacza, że każdy z nas musi dźwigać coś bardzo osobistego.
Żarliwie prosimy Cię, wlej więc, Panie Jezu, zachętę w nasze serca, abyśmy nie ociągali się w przyjęciu swojego krzyża, bo ostatecznie jest on dla nas łaską i nie jest ponad nasze siły, bo Ty doskonale znasz naszą wytrzymałość i długość drogi, która jest do przebycia.
Wiemy dobrze, że to, czego się wyrzekamy ze względu na Pana Boga, zyskamy na trwałe w wieczności. Lenistwo i wymówki niech znikną z naszego domu, a gromadzone niech będą skarby na trwałą i wieczną zdobycz.
Prosimy, Panie Jezu, abyśmy mniej skupiali się na tym, co tracimy codziennie poprzez pełne poświęceń życie dla naszych bliźnich, a myśleli częściej o tym, co zyskujemy i wygrywamy już teraz, a kiedyś zyskamy w wieczności. Amen.

3. piątek 18.08
Ewangelia św. Mateusza 19,3-12
Nienaruszalna jedność

Przypominasz, Panie Jezu, że Bóg stworzył mężczyznę i kobietę i że małżonkowie we dwoje są już jednym ciałem. Wyraźnie mówisz, że co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela. Są wciąż w świecie tacy, co poprawiają Stwórcę, i za nich dzisiaj w naszej modlitwie Ciebie przepraszamy. I za tych przepraszamy, którym nie starczyło sił, aby wzajemnie budować więź rodzinną.
Znamy małżeństwa już podzielone. Wzajemne ich oddanie przerodziło się w oddalenie. Zniszczone zostały: szczęście, miłość, skrzywdzone zostały dzieci i rodzina.
I takich też znamy, Panie Jezu, którzy, opuszczeni przez siebie, nie wstąpili w nowy związek. Dają autentyczne świadectwo wierności, której świat dzisiaj tak bardzo potrzebuje.
Panie Jezu, obejmij i zjednocz tych małżonków, którzy zaczynają się oddalać od siebie w poglądach, we współżyciu. Spajaj ich w jedno dla ich szczęścia na ziemi i w niebie. Niech diabeł, który wywołuje niezgodę, dzieli i czyni na przekór, będzie odrzucony w każdej rodzinie i niech się wszyscy go wyrzekną.
Panie Jezu, daj nam siły, abyśmy umieli zachować naszą jedność i byśmy w chwilach kryzysu pokonali braki ufności, może wzmożoną namiętność i podejrzliwość. Niech z naszych serc i z naszego domu nie odchodzi miłość. Niech zawsze nienaruszona zostanie nasza fizyczna i duchowa jedność męża i żony.
Klęcząc dziś razem, prosimy Ciebie, pomóż nam zrozumieć Twoje słowa o małżeństwie jako o świętym związku mężczyzny z kobietą, pobłogosławionym przez Boga od początku stworzenia. Amen.

4. piątek 25.08
Ewangelia św. Mateusza 22,34-40
By Bóg i bliźni byli miłowani

Panie Jezu, czasami wydaje się nam, że tyle mamy kłopotu z zachowaniem przykazania: Będziesz miłował Pana Boga swego całym swoim sercem, całą swoją duszą i całym swoim umysłem. Sądzimy, że Ciebie jeszcze jakoś z trudem potrafimy kochać, bo tyle nam dajesz dobra, ale gdy chcesz całego naszego serca, czujemy się zagrożeni.
A gdy polecasz nam miłować swego bliźniego jak siebie samego – a więc miłować także i człowieka, który bywa wobec nas nierzadko zły, pozbawia nas pokoju, potrafi zabierać nam nasze rzeczy, nastaje na cudze życie – to nie bardzo wiemy, o co Ci chodzi w tej miłości bliźnich i coś w nas się buntuje.
Uczysz nas, że należy się Tobie, Boże, cała nasza miłość i że nie możemy jej odmówić naszemu bliźniemu. Te miłości są nierozdzielne! Mamy miłować Ciebie i mamy miłować jedni drugich. Nie jest to łatwe. Życie naszej rodziny także to pokazuje.
Przepraszamy Ciebie, Panie Jezu, jeśli do tej pory nie udawało się nam to, abyśmy chcieli nade wszystko miłować Ciebie całym sobą. Wybacz nam nasze zniechęcenie w trudnościach i brak gorliwości we wprowadzaniu w życie Twoich słów.
Przepraszamy za to, że nasza miłość nie była z całego serca, z całej duszy, ze wszystkich sił. Prosimy Cię, Panie Jezu, dodaj nam i siły, i chęci miłowania Ciebie i bliźnich.
W naszej rodzinie, i nie tylko w niej, spotykamy ludzi mających duchowe i materialne potrzeby. Musimy im koniecznie dać miłość, to znaczy podzielić się nią z innymi. Będziesz miłował to największe przykazanie i największy grzech, gdy się tego nie czyni! Naucz nas, Jezu, szczerze i gorąco Ciebie oraz bliźnich naszych miłować. Amen.

1. piątek 01.09
Ewangelia św. Mateusza 25,1-13
Gdy oblubieniec przybywa opóźniony

Panny mądre i głupie, zniechęcone długim oczekiwaniem i opóźnieniem się pana młodego, zasnęły. Pięć głupich panien wyobraża ludzi nieprzygotowanych na to spotkanie. Brak oliwy w decydującym momencie sprawił, że ich lampy stały się bezużyteczne. Owe panny nie zabrały ze sobą zapasu oliwy, zapomniały, że oliwę na jutro kupuje się dzisiaj, a potem systematycznie uzupełnia jej zapas.
Panie Jezu, ta ewangeliczna scena uzmysławia nam, że zawiniony brak czegoś u nas może nas uczynić ludźmi nierozsądnymi. Prosimy Cię, Panie, daj nam mądrość i umiejętność przewidywania. Daj przezorność, roztropność ukierunkowaną na teraźniejszość i przyszłość.
Prosimy, aby nasza rodzina dokładała starań, abyśmy nie zaniedbali Twego przyjścia do każdego z nas i abyśmy ostatecznie mogli powitać Ciebie – niebieskiego Oblubieńca – trzymając w dłoniach lampę pełną oliwy.
Prosimy, abyśmy nie zniechęcali się i umieli czekać w gotowości. Wiesz, Panie, że różnie z nami bywa, bo czasami gaśnie nasze światło dobrych uczynków, grzeszymy i tracimy Twoją łaskę. Innym razem znów ją odzyskujemy. Wiemy, że decydujące jest tylko to, czy potrafimy się podnieść ze snu ciemności, opieszałości ze światłem – z Twoją łaską.
Ty, Panie, stale przychodzisz do nas, więc stale powinniśmy wychodzić Ci naprzeciw. Przepraszamy Cię za zawinione nasze braki i za tych, którzy z głupoty nie dbają o stan swego ducha i lekceważą życie teraźniejsze i wieczne. Amen.

2. piątek 08.09
Ewangelia św. Mateusza 1,18-23
Sprawiedliwy i najszczęśliwszy z mężów

Ewangelia nazywa męża Maryi – Józefa – człowiekiem sprawiedliwym. On uważnie rozeznawał, jak ma postąpić, co zrobić, aby żyć sprawiedliwie. W trudnych sytuacjach życiowych słuchał też głosu anioła. Uczysz nas, Panie Jezu, patrzących na tego świętego, patrona naszych rodzin, że człowiek powinien odłożyć na bok swoje plany, gdy Bóg ma wobec niego inne.
Słuchający głosu Boga, posłuszny św. Józef ocalił Maryję i nie oddalił Jej, lecz wziął Ją do siebie. Ocalił też Jezusa z zagrażającego Jego życiu niebezpieczeństwa. Otrzymał za żonę brzemienną Maryję – jako Matkę Boga – i był to dużo cenniejszy dar dla niego, niż mógł sobie to wymarzyć.
Prosimy, Panie Jezu, abyśmy zrozumieli, że mądrze jest polegać na Tobie, bo Ty zawsze pragniesz naszego szczęścia i dobra.
Prosimy, abyśmy należycie rozpoznawali wolę Twoją, odważnie szukali jej i jej się podporządkowali.
Święty Józefie, Ty jesteś patronem chroniących życie. Prosimy, abyśmy byli ludźmi sprawiedliwymi, zatroskanymi o dobro i o życie naszych bliźnich.
Prosimy Ciebie, abyśmy pokładali zawsze ufność w Bogu, że On potrafi wziąć sprawy w „swe ręce”, nawet jeśli musielibyśmy czekać i cierpieć z powodu naszego dobrego imienia, którego nas bezpodstawnie pozbawiono.
W narodzeniu człowieka uczestniczą ludzie. Gdy miał się narodzić Bóg, też mieli oni coś ważnego do powiedzenia i uczynienia – tworzyli historię przyjęcia Boga wśród swego ludu. Józef i Maryja tak dobrze Go przyjęli.
Prosimy, aby wszystkie poczęte dzieci mogły się godnie narodzić i spokojnie żyć w rodzinach.
Prosimy, aby zawsze przyjmowano brzemienną matkę i aby było dla niej miejsce w domu u boku kochającego męża. Amen.

3. piątek 15.09
Ewangelia św. Jana 19,25-27
Dzielny świadek Jezusowej męki i krzyża

Maryjo, gdy stałaś obok krzyża Jezusa, On w ostatniej chwili swego życia powierzył Cię opiece swego umiłowanego ucznia. Taka była Jego wola, abyś nie pozostała sama, bez kochających Cię dzieci. W osobie św. Jana otrzymałaś w darze wszystkich ludzi pod swą matczyną opiekę. Twój Pierworodny Syn ich wszystkich Ci ofiarował.
Maryjo, nasza rodzina głęboko wierzy, że Jezus kocha nas bardzo, bo wciąż powierza nas Tobie. Dodaje to nam odwagi, aby codziennie prosić Cię żarliwie w naszych intencjach i potrzebach naszych bliźnich.
Ty nigdy nie gardzisz naszymi prośbami, dlatego tak śmiało do Ciebie wołamy.
Bądź, Maryjo, z nami – swymi przybranymi dziećmi – gdy szczerze żałujemy i wyznajemy grzech Twojemu Synowi. Gdy żyjemy w pośpiechu, w zagonieniu codzienności i gdy zdążamy do pracy lub gdy jej poszukujemy.
Wtedy też bądź, Maryjo, gdy krzyż do nas powraca i trzeba nam cierpieć z Twoim Synem i stać obok krzyża bliźnich i dźwigać także swój.
I wtedy też bądź, Maryjo, gdy patrzymy na radość naszych dzieci, gdy posyłamy je do szkoły, patrzymy jak rosną, mądrzeją. I wtedy także, gdy nam niełatwo i gdy brakuje w domu pieniędzy.
Ty, która jesteś pełna czułości, pocieszaj nas i módl się za nami grzesznymi, aby nic nie odwróciło nas od chwalebnego krzyża Twego Syna. Niech nasz dom i nasze serca będą Jego Królestwem i Twoim także. Amen.

4. piątek 22.09
Ewangelia św. Łukasza 8,1-3
Nie do zastąpienia i bardzo użyteczne

Od początku stworzenia obok mężczyzny jest z nim niewiasta. Panie Jezu, gdy Ty głosiłeś Królestwo Boże, to pomocą byli Ci nie tylko mężczyźni – apostołowie, których wybrałeś do tej misji, ale i kobiety, które Ci służyły i usługiwały ze swego mienia.
Obecnie także potrzebujesz kobiet, aby o Tobie dawały świadectwo. Aby dawały swój zapał, czułość, miłość, a nawet swój grosz i wzmacniały charytatywne siły wspólnoty Kościoła. Aby głosiły w domu – pośród dzieci – i poza domem prawdę o Królestwie Bożym.
Panie Jezu, bardzo dziękuję Ci za moją dobrą żonę. Za to, że jest ze mną, że jest taka zatroskana o nasze dzieci, o mnie, o wszystko, co mamy, i że dba też o siebie – tak pięknie wygląda.
Proszę Cię, Panie Jezu, aby mężowie kochali swe żony, aby zawsze mężczyźni doceniali kobiety i aby one same nie przeceniały siebie. Społeczność Kościoła ogarnia i jednych, i drugich, i tak jest też w naszym domu. Żyjemy harmonijnie razem. Dom nasz jest męsko-żeński, jest dwupłciowy i Kościół też taki jest, a w Chrystusie wszyscy stanowimy jedno.
Panie Jezu, kiedyś uwolniłeś niektóre kobiety od złych duchów. Uwolnij teraz i te, które zostały ogarnięte przez złe duchy feminizmu, pychy, wyższości, namiętności. Uwolnij kobiety, które wzbraniają się być żonami, matkami i pomocnicami mężczyzn i boją się mieć dzieci.
Dobry Boże, Ty ze swej dobroci nas wszystkich stworzyłeś mężczyzną i kobietą i za to Ci bardzo dziękujemy ja i moja żona.
Proszę Cię, aby kobiety nie przestały nimi być. By nie straciły nic ze swej delikatności bycia i aby nie uległy rutynie pracy, urzędowania, wirowi zawrotnej kariery i pogoni za zyskiem.
Tajemnicę miłości Bóg złożył w duszy, w sercu oraz w ciele mężczyzny i kobiety i niech tak będzie nadal, i nie tylko w naszym domu. Amen.

5. piątek 29.09
Ewangelia św. Jana 1,47-51
Spotkanie z Jezusem, który wszystkich zna

Panie Jezu, Filip opowiadał kiedyś o Tobie Natanaelowi i ten dzięki temu poznał Ciebie. Wiem, że pomocne było też i Twoje tajemnicze wejrzenie na Niego.
Żyjemy wśród ludzi, którzy mają różne opinie o Kościele, a nawet o Tobie. Czasami są pełni uprzedzeń i niechęci.
Prosimy Cię, Panie Jezu, z wiarą, pomóż naszej rodzinie przekonać się do ludzi, których różnie oceniamy i Ty sam najlepiej przekonaj innych do Ciebie. Niech wszyscy miłujemy prawdę i jej służymy. Niech znikają domysły i uprzedzenia, a zapanują zgoda, serdeczność i miłość wzajemna.
Natanael był uradowany, gdy usłyszał od Jezusa, że Ten go zna i woła, wówczas przekonał się do Niego.
Ty, Jezu, znasz myśli każdego człowieka. Czasami wyglądamy na uczciwych, a jednak nasze myśli bywają grzeszne i pełne zła. Przepraszamy Cię za to!
Prosimy, abyśmy w codzienności życia przeżyli niejedno spotkanie z Tobą i mówili o nim innym, a nade wszystko mówili o nim naszym kochanym dzieciom.
Chodź wciąż za nami, Panie! Wiemy, że tak czynisz, bo zanim zaczęliśmy Ci wierzyć i służyć, już nas umiłowałeś, poznałeś i przywołałeś do siebie. Amen.

1. piątek 6.10
Ewangelia św. Łukasza 10,13-16
Przyjąć Jezusa i słuchać Go uważnie

Panie Jezu, w wielu wioskach i miastach są liczni Twoi uczniowie; my do nich należymy. Przyjmujemy do naszych serc Ciebie i staramy się żyć tak, jak nas uczysz w głoszonej nam Dobrej Nowinie.
Modląc się dzisiaj, uświadamiamy sobie, że nasze poznawanie prawdy o Bogu za pośrednictwem Biblii jest dla nas zaszczytem, korzyścią oraz wielką odpowiedzialnością.
Pragniemy czynić wszystko, aby w naszej rodzinie Biblia była czytana, aby rozważane było jej zbawcze słowo i by panował w nas duch nawrócenia. Abyśmy naszym dzieciom umieli przekazać szacunek dla tej czcigodnej księgi życia. Katechizując dzieci, pragniemy, aby odznaczały się miłością wobec Boga i bliźnich oraz należną czcią wobec Twego zapisanego słowa. Dzisiaj modlimy się za wszystkich, którzy przekazali nam prawdę o Bogu i ofiarowali nam Jezusowe ewangeliczne przesłanie.
Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za Ewangelię, za tę sztafetę słowa, przekazywaną odważnie przez pokolenia, także w naszej rodzinie.
Dziękujemy za możliwość słuchania, czytania i rozważania Twych słów, zawartych w Biblii.
Panie Jezu, pomóż nam z głęboką wiarą słuchać Ciebie, nigdy nie gardzić Twoim słowem oraz ludźmi, którzy z Twojej woli nam je głoszą.
Prosimy, abyśmy niedoskonałościami ludzi głoszących nam prawdę o Bogu nigdy nie tłumaczyli naszego lenistwa oraz braku uwagi w słuchaniu i przyjęciu Twych słów.
Panie Jezu, przepraszamy Cię za wszystkich, którzy byli przeszkodą i zgorszeniem dla innych w skutecznym przyjęciu Twego Słowa.
Prosimy, aby zatwardziałość serc nie oddalała ludzi od Boga. Bądź, Panie, błogosławiony za początek i wzrost wiary w nas i w naszych bliźnich.
Prosimy o umiejętność wzajemnego, uważnego i życzliwego mówienia i słuchania siebie w naszym domu. Amen.

2. piątek 13.10
Ewangelia św. Łukasza 11,15-26
Stosować dobrą – Bożą metodę działania

Panie Jezu, wiemy, że nie można mocą diabła wypędzić diabła, można to uczynić tylko mocą Bożą. Takie przesłanie niesie nam Ewangelia, będąca tematem naszej wspólnej małżeńskiej modlitwy.
Ludzie okłamują siebie, gdy myślą podobnie, jak myśleli faryzeusze. Diabeł z diabłem nie jest w niezgodzie. Szatan łączy swe siły, aby zaatakować z mocą.
W kolejny piątek miesiąca łączymy naszą wspólną modlitwę – męża i żony – oraz prosimy naszych znajomych i bliskich, aby wspierali nas w jej praktykowaniu. Niech będzie ona skutecznym lekarstwem i pomocą w walce z zakusami diabła w wielu modlących się tak wspólnie małżeństwach i rodzinach.
Modląc się razem tym fragmentem Ewangelii, coraz wyraźniej odkrywamy, że istniejącego zła w naszej rodzinie nie można pozbyć się skutecznie, wypędzając je naszym gniewem. Nie można uspokoić naszych dzieci krzykiem, złością i naszym niepokojem, przenoszonym na nie. Ubliżania nam przez bliźnich nie można zatrzymać naszym im ubliżaniem, a przewrotności cudzej nie da się powstrzymać naszą przewrotnością. Zło w innych nie może być usunięte naszym złym postępowaniem. Grzech cudzy i nasz może być zgładzony, obmyty i usunięty tylko pod wpływem mocy Bożej. Lekarstwem przeciw szatanowi i jego mocy może być tylko Chrystus!
Panie Jezu, lękamy się szatana i jego zła, ale mamy też wiarę, że z Tobą możemy nad nim zapanować.
Prosimy, Panie Jezu, abyśmy w wale o dusze i ciała nie byli letni, neutralni, lecz odważni i gorliwi.
Prosimy, abyśmy Tobą mocni pomogli sobie nawzajem w porzuceniu tego, który dzieli – diabła, który kłamie i jest nazwany antychrystem.
Prosimy, abyśmy umieli rozpoznać metody działania księcia ciemności, który jest zawsze przeciw Chrystusowi i jest także przeciwnikiem naszym oraz jest nieprzyjacielem naszej ludzkiej natury.
Wzywamy Ciebie, Panie Jezu, abyś był blisko przy nas, oraz ponawiamy nasze przyzwolenie, abyś był naszym Panem, i wyrzekamy się wszystkich spraw diabła. Nie chcemy być niedbali, nie chcemy lekkomyślnie i z własnej winy narażać się na jego zakusy i ataki.
Prosimy, Panie Jezu, o moc pozbywania się naszych złych nawyków i nieuporządkowanych przywiązań do rzeczy i osób.
Prosimy, abyśmy szerzące się kłamstwo naprawiali prawdą, bezprawie miłością i sprawiedliwością, skąpstwo wynagradzali hojnością. Taka jest Twoja logika: ubóstwo wzbogaca; służba bliźnim czyni wielkim; przegrana krzyża zwycięża; śmierć ożywia.
Chroń nas zawsze od złego ducha w naszym sercu i w naszym domu. Amen.

3. piątek 20.10
Ewangelia św. Łukasza 12,1-7
Być świadkami Bożego Królestwa

Podczas naszej wspólnej modlitwy małżonków jesteśmy zachęceni przez Ciebie, Panie Jezu, abyśmy w naszym życiu wystrzegali się faryzejskiej obłudy. Taka postawa zagrażała kiedyś skuteczności Twej misji i obecnie może spowodować wiele szkód w naszych relacjach z bliźnimi.
Chcemy uchronić naszą więź z najbliższymi od dwulicowości i kwasu złości, od nieufności, intryg, plotek, od półprawd i nieżyczliwości, od wygórowanych ambicji i od zazdrości, od zgorzknienia i od zawziętości w małżeństwie i w rodzinie.
Pomóż nam, Panie, strzec naszego serca i domu, aby żadna z faryzejskich postaw nie ogarniała nas tam, gdzie się modlimy, pracujemy i odpoczywamy. Pragniemy ożywiać naszą wiarę, pobożność i być ludźmi odważnymi w szukaniu dobra oraz pomagającymi sobie wzajemnie w jego realizacji.
Dodaje nam odwagi Twoje, Panie, zapewnienie, że jesteśmy ważniejsi niż wiele wróbli, bo wiemy, że Ty nas kochasz i zawsze nas podtrzymujesz, gdy odczuwamy lęk.
Prosimy, pomóż nam i naszym bliźnim unikać i wyzbywać się grzechów, abyśmy po śmierci nie zostali wyłączeni z oglądania Twojej chwały, którą dla nas przygotowałeś.
Boże pokoju, daj nam Twój pokój i obdarzaj nas nim w naszej rodzinie, o to Cię prosimy z wiarą. Amen.

4. piątek 27.10
Ewangelia św. Łukasza12,54-59
Dobrze przewidywać i rozeznawać swój czas

Panie Jezu, coraz lepiej poznajemy wygląd nieba i ziemi. Umiemy korzystać ze zdobyczy cywilizacji i techniki, aby ułatwić sobie i innym życie. Zapoznajemy się z codziennymi prognozami pogody, aby móc odpowiednio się ubrać i dobrze planować nasze zajęcia. Sporządzamy budżet domowy, aby móc należycie inwestować i oszczędnie wydawać nasze wspólnie zapracowane pieniądze.
Zachęcasz nas, Panie Jezu, abyśmy w życiu duchowym także umieli przewidywać i rozpoznawać znaki czasu. Abyśmy potrafili rozeznać, co może jeszcze pogłębić naszą więź z Tobą, a co może jej zagrażać.
Wiesz, Panie Jezu, że wraz z upływem naszych lat w małżeństwie i ze wzrostem zebranego w nim doświadczenia umiemy ocenić, kiedy było w nim lepiej lub gorzej, kiedy się zagubiliśmy, szukając tylko swego, kiedy wspólnie pobłądziliśmy i kiedy powstały zawinione milczenie, łzy, przygnębienie, zmęczenie, zniechęcenie, pustka, i kiedy także został zażegnany małżeński kryzys. Przez wspólnie przeżywane dni, tygodnie, miesiące, lata nauczyliśmy się tak wiele o sobie, potrafimy lepiej kochać siebie; umiemy przebaczać i wzajemnie sobie pomagać.
Dziękujemy Ci, Jezu, za pobłogosławioną przez Ciebie naszą miłość i za jej owoce, tj. za nasze dzieci – przyczynę naszej radości, zmartwień i trosk.
Dziękujemy za to, że prowadzisz nas wszystkich drogą pokoju i łaski.
Prosimy, abyśmy, pracowicie siejąc Twoje słowo w serca naszych dzieci, umieli zebrać jego dorodne owoce.
Panie Jezu, niech wszystkie matki i wszyscy ojcowie strzegą świętości swych rodzin. Wybaw je od zepsucia grzechu i wysłuchaj modlących się razem małżonków; prosimy Cię o to z wiarą.
Panie Jezu, prosimy, aby zwaśnione małżeństwa się pogodziły i by przeprosiły siebie i Ciebie.
O Panie, serca, w których mieszkasz, są domem Twojej chwały i niech tak będzie w naszym domu. Amen.

1. piątek 03.11
Ewangelia św. Łukasza 14,1-6
Potrzeba pomocy bliźniemu

Pouczasz nas, Panie Jezu, o tym, że w życiu bywają ważne sprawy, których nie wolno odkładać na później. Nawet świąteczny dzień, odpoczynek i wspólnie spożywany posiłek nie mogą być wymówką i przeszkodą, aby nie pomóc bliźniemu, będącemu w potrzebie. Ty, Panie, czyniłeś dobro potrzebującym i ludzie korzystali z Twej pomocy niezależnie od pory dnia i tygodnia. Takim zachowaniem uczysz nas, abyśmy odważnie naśladowali Ciebie w czynieniu dobra.
Prosimy Cię, Panie Jezu, dopomóż nam dobrze czynić ludziom potrzebującym pomocy; dopomóż zarówno w dni powszednie, jak i świąteczne.
Prosimy Cię, Panie Jezu, aby wszyscy razem się modlący małżonkowie – tak jak my się teraz modlimy – zrozumieli, że wspaniale oddają cześć Panu Bogu i okazują Mu chwałę, gdy świadczą miłosierdzie i miłość względem potrzebujących tego ludzi.
Dopomóż nam, Panie, abyśmy nigdy nie śledzili ludzi i nie osądzali krzywdząco czyjegoś dobrego postępowania, tak jak to czynili wobec Ciebie śledzący Cię faryzeusze.
Niech nasza rodzina będzie znakiem Jezusa żyjącego i działającego wśród potrzebujących pomocy ludzi. I niech zachowuje Dzień Pański zgodnie z duchem Chrystusa.
Panie Jezu, który pobłogosławiłeś naszą małżeńską miłość i codzienne ją umacniasz, dziękujemy Ci za to, że dałeś nam tyle razy okazję, abyśmy dostrzegli ludzi będących w potrzebie i wsparli ich życzliwym słowem, modlitwą, pokarmem, odzieniem oraz pieniężnym datkiem. Chcemy być pożyteczni, dobrzy dla bliźnich i dla siebie nawzajem. Amen.

2. piątek 10.11
Ewangelia św. Łukasza 16,1-8
Kierować myśli i wysiłek ku niebu i ziemi

Pragnieniem naszym jest, Panie Jezu, mądre, dobre, przedsiębiorcze gospodarowanie tym, co posiadamy. Chcemy zawsze z rozwagą wypowiadać słowa, że „wiemy, co zrobimy”, i pragniemy żyć dobrze oraz osiągnąć sukces w tym i niebo w przyszłym życiu. Od Boga otrzymaliśmy wiele darów, zdolności, możliwości, a od naszych rodzin skromny majątek, pomnożony już owocami naszej pracy. Nieraz ubogaciliśmy siebie i bliźnich darami duchowymi i materialnymi. Modlimy się i wspólnie zastanawiamy się przed podjęciem ważnych decyzji; nauczyliśmy się tego, że myślenie nie boli, a tak bardzo pomaga żyć mądrze.
Nierzadko rozmyślamy, jak pomóc sobie i innym, jak efektywnie wykorzystać to, co już mamy i kim jesteśmy; co dobrego możemy jeszcze zrobić. Dzisiaj, modląc się razem przed Tobą, pytamy siebie: Ilu ludzi czerpie dobrodziejstwa z tytułu naszego gospodarowania? Synowie tego świata roztropni są, gdy chodzi o ziemskie sprawy – przypominasz nam, Panie! My także chcemy być roztropni i sprytni, gdy idzie o sprawy wieczności; i spokojni o obrachunek, jakiego Ty, Boże, dokonasz wobec nas przy końcu naszych dni.
Prosimy Cię z wiarą, Panie Jezu, abyśmy potrafili należycie skierować naszą uwagę, inwencję i spryt na nasz duchowy rozwój oraz na wzrastanie naszych dzieci w wierze i miłości.
Prosimy Ciebie, abyśmy byli ludźmi o kochającym sercu, mądrze przeżywającymi życie oraz kierującymi się dobrymi, szlachetnymi motywacjami.
Prosimy Cię, Panie Jezu, abyśmy pamiętali o konieczności zdania Tobie sprawy z naszego gospodarowania i abyśmy nie rozproszyli bezużytecznie tego, co jest nasze i innych ludzi, a zostało nam tylko powierzone w celu zarządzania. Niech nasza miłość będzie pełna pomysłów i odwagi. Amen.

3. piątek 17.11
Ewangelia św. Łukasza 17,26-37
Być zawsze przygotowanym

Jest w nas tyle nerwowości i niepokoju, a Ty zachęcasz nas, Panie Jezu, abyśmy byli spokojni i wszystko czynili mądrze, byśmy dobrze pracowali. Pouczasz nas, że Twoje przyjście może nas zastać w każdej chwili dnia i nocy, a także przy pełnieniu naszych codziennych obowiązków.
Panie Jezu, uświadamiamy to sobie dzisiaj podczas małżeńskiej modlitwy, że w odpowiednim czasie będziemy sądzeni z naszej wrażliwości na Boga i ludzi, okazanej w codzienności. Będziemy sądzeni z naszej codziennej uczciwej pracy; z miłości, z wierności, z jedzenia i picia, z budowania, z kupowania, ze sprzedawania, z uprawy roli, z zamążpójścia, z żenienia się, z wychowania dzieci, z miłości do Ojczyzny i z wielu jeszcze wielkich oraz małych spraw. Będziemy sądzeni z tego, czy owocnie wykorzystaliśmy poszczególne dni, miesiące i lata do czynienia dobra wokół nas.
Panie Jezu, chociaż jesteśmy pochłonięci tyloma sprawami, nie możemy zapomnieć o Tobie i o powadze naszej życiowej sytuacji. Nasza przeszłość, teraźniejszość i codzienność rzutują na wieczność, są związane z jakością naszego przyszłego życia.
Panie Jezu, zapewniasz nas – z pewnością stuprocentową – że przyjdziesz kiedyś i wezwiesz nas do siebie.
Przepraszamy Cię, Panie Jezu, za to, że może już tyle czasu zmarnowaliśmy bezpowrotnie na puste rozmowy, na oglądanie marnych filmów, kiepskich meczów, i przepraszamy za lenistwo oraz za dni, które zeszły nam tak jakby na niczym.
Dziękujemy Ci też za dobre natchnienia, za nasz mądrze wykorzystany czas, za zdziałane dobro, za to, z czego jesteśmy naprawdę dumni, i za to, co udało się nam zrealizować z pożytkiem dla nas i dla naszych bliźnich.
Prosimy Cię, Panie Jezu, gdy nadejdziesz w chwale jako Sędzia, nie bądź dla nas surowy i przyjmij nas do siebie w Twoim Królestwie. Amen.

4. piątek 24.11
Ewangelia św. Łukasza 19,45-48
By nasze świątynie i domy były pełne modlitwy

Panie Jezu, żądasz od nas prawdziwej czci Boga. Naszą modlitwą, pracą, wypoczynkiem, używaniem rzeczy dobrych, tworzeniem piękna mamy przyczyniać się do większej chwały i czci Boga Ojca.
Dzisiaj dziękujemy Ci za nasze świątynie wybudowane w Polsce; te powstałe dawno temu, a dzisiaj będące już szacownymi i majestatycznymi zabytkami, w których modliły się pokolenia. Wciąż obecny jest w nich duch wiary, reagujemy na piękno ołtarzy i podziwiamy witraże; zachwyca nas dźwięk organów i głos rozkołysanych dzwonów.
Dziękujemy Ci też, Panie Jezu, za nowe, piękne świątynie: obszerne, jasne, wypełnione modlącym się ludem Bożym, w których rozbrzmiewa śpiew na cześć Boga.
Dziękujemy Ci za tylu odważnych, ofiarnych ludzi, wspierających ich powstanie i tęskniących za tym, aby móc godnie się modlić w kaplicach i w kościołach.
Dziękujemy za ciszę tylu świątyń, za unoszący się w nich zapach kadzidła i kwiatów, za blask świec, płonących na ołtarzu, i za Twą w nich obecność.
Dziękujemy za kapłanów, zakonników, za siostry zakonne i ludzi świeckich, dbających o te święte miejsca; i za ludzi przychodzących się do nich modlić.
Panie Jezu, te czcigodne miejsca są zawsze Twoje, a potem dopiero nasze – parafialne, diecezjalne, zakonne. Prosimy, aby ludzie nie zapomnieli o Tobie i o pokornej modlitwie, bo inaczej świat może szybko przemienić się w jaskinię zbójców.
Ucz nas, Panie, dziś i zawsze słuchać Ciebie z zapartym tchem, tak jak kiedyś słuchali Ciebie prości ludzie, gdy uczyłeś ich o Twoim domu modlitwy. Amen.

1. piątek 1.12
Ewangelia św. Łk 21,29-33
Niebo i ziemia przeminą

Zapewniasz nas, Panie Jezu, że wszystko, co postrzegają nasze oczy, kiedyś przeminie. Nawet cudowny kosmos przestanie istnieć, ale Twoje słowo będzie trwać wiecznie. Ludzie nauczyli się rozpoznawać bliskość lata, widząc zbierające się do życia nabrzmiałe pączki drzewa figowego. Panie Jezu – my, Twoi uczniowie uczymy się odczytywać znaki zbliżającego się Królestwa Bożego w świecie, w którym żyjemy, w naszej rodzinie i w nas samych.
Dzisiaj, Panie, dziękujemy Ci za Eucharystię, która przypomina nam o Twoim przychodzeniu do nas i o ostatecznym kiedyś powtórnym Twoim nadejściu.
Dziękujemy Ci za Pismo Święte. Twoje słowo, które oświeca nasze małżeńskie życie, jest dobre do napominania nas i daje nam poczucie bezpieczeństwa i Twego pokoju.
Prosimy, Panie Jezu, abyśmy umieli rozpoznać naszą nową porę życia, gdy zbliżać się będziesz do nas, aby wprowadzić nas w wieczność.
Dzisiejszego wieczora modlimy się także za tych, którzy nie są przygotowani na spotkanie z Tobą, a nastał już dla nich czas odejścia, aby czym prędzej zrozumieli, że ziemia dla nich przemija. Amen.

2. piątek 8.12
Ewangelia św. Łukasza 1,26-38
Bóg znakami potwierdza swe słowo

Nowy etap historii zbawienia zaczął Bóg od Maryi, posyłając do Niej anioła. Maryja zezwoliła Bogu na to, by w Jej życiu wykonał się Jego plan. Panie Boże, my małżonkowie czasami lękamy się planu z nieba względem nas, bo zapominamy, że możemy też znaleźć łaskę u Boga, a to jest przecież możliwe dla każdego. Modlimy się dzisiaj za wszystkich małżonków, aby najważniejsze było dla nich to, czego od nich chce Bóg, i aby potrafili rozmyślać nad Jego słowem, a nie kochali tylko swoich planów, przyzwyczajeń i wygód. Niech modlitwa Anioł Pański przypomina nam, do kogo należy człowiek i kto ma do niego największe prawo.
Prosimy Cię, Panie Jezu, w Uroczystość Niepokalanego Poczęcia Najświętszej Maryi Panny, abyśmy zawsze czcili tę Niewiastę pełną Łaski, szanując także w nas łaskę Bożą.
Panie Jezu, dziękujemy Ci za wszystkie Twoje obietnice dane ludziom i za to, że dla Boga nie ma nic niemożliwego. Dziękujemy Ci też za to, że doświadczamy na co dzień, iż Ty jesteś z nami.
Szczerze Ciebie prosimy, Panie Jezu, abyśmy potrafili żyć w łasce uświęcającej w naszym małżeństwie i byśmy dbali o ten stan duszy także dla naszych dzieci.
Modlimy się także za tych małżonków, którzy odczuwają opór w przyjęciu woli Boga i nie mogą mieć dzieci, abyś ich umocnił w wierze i w miłości wzajemnej.
Miłość jest darem. Nasze życie małżeńskie jest płodne, owocne i ma przyszłość przed sobą. Bądź za to uwielbiony, Panie. Amen.

3. piątek 15.12
Ewangelia św. Mateusza 11,16-19
Ustrzec się złego, przekornego sprzeciwu

Panie Jezu, pokolenia ludzi podobnych do rozkapryszonych dzieci na rynku, które nie chcą się bawić bez względu na to, jaką grę im się proponuje, były już za Twoich dni i byłeś tym zasmucony. Surowe nauczanie Jana Chrzciciela nie podobało się wielu, podobnie zresztą jak Twoje łagodne nauczanie, które też nie zostało przyjęte przez wszystkich, mimo iż działałeś liczne znaki wśród swego ludu.
Przepraszamy Cię, Panie Jezu, za to, że były w naszym życiu takie chwile, kiedy opuszczał nas zapał i chęć do czynienia czegokolwiek dobrego, że pojawiała się duchowa pustka i my sami mnożyliśmy różnorakie trudności, byliśmy leniwi, oporni, kapryśni i nie poruszała nas radość, a daleko było do łez.
Prosimy Cię, Panie, abyśmy w Tobie znajdowali siły do prowadzenia dzisiaj życia godnego Twych uczniów i uczennic oraz byśmy zawsze dawali się poruszyć Twemu słowu.
Prosimy Cię, Panie Jezu, abyśmy nie kierowali się w życiu własnymi uprzedzeniami i przekorą, aby nasze serca nie były pogrążone w przewrotności i aby nie było ludzi obojętnych na Twoje słowo.
Dziękujemy Ci za to, że rozgrzewasz nasze serca, że wlewasz w nie nadzieję i zapał do takiego działania, abyśmy nie stali bezczynni na „rynku świata”. Amen.

4. piątek 22.12
Ewangelia św. Łukasza 1,45-56
Gdy Bóg czyni wielkie rzeczy

Słowa wypowiedziane przez Maryję u Elżbiety wyjaśniły ludziom spełnienie się istniejącej od dawna Bożej obietnicy. Miłosierdzie Jego trwa z pokolenia na pokolenie. Bóg zbawia swój lud. Jest On Bogiem nie tylko miłosierdzia, ale i sprawiedliwości, który zgłodniałych nasyca, wywyższa uniżonych, a bogatych odprawia z niczym. Przepraszamy Cię, Panie Boże, że zapomnieliśmy nieraz o takim wyobrażeniu Ciebie w naszym małżeństwie i domu rodzinnym.
Przepraszamy Cię, Boże, za wszystkich ludzi, którzy wywyższając się boleśnie poniżają innych, a swoje zło zawijają w szaty sprawiedliwości.
Prosimy Cię, Panie Jezu, aby nasza mowa przynosiła bliźnim radość i pożytek duchowy, gdy z nimi rozmawiamy.
Prosimy Cię, Jezu, aby w świecie i w naszej Ojczyźnie panowały prawda i sprawiedliwość.
Wielbimy Cię, Panie Boże, za dary, które mamy od Ciebie: za zdrowie, za pracę i za dary duchowe, którymi nas ubogaciłeś: za rozum, pamięć i wolę.
Dziękujemy Ci, Maryjo, za to wszystko, co Bóg dał ludziom za Twoim pośrednictwem. Amen.

5. piątek 29.12
Ewangelia św. Łukasza 2,22-25
Czas ofiarowania

Dziecię Jezus, które Maryja i Józef przynieśli do świątyni, aby poświęcić Je Bogu, uzmysławia nam, małżonkom, że dzieci nie są naszą wyłączną własnością i że nie można ich zatrzymać tylko dla siebie, lecz trzeba je zanieść do świątyni, by ofiarować je Bogu.
Prosimy Cię, Panie Boże, aby wszystkie matki, które wydały dzieci na świat, były zawsze szanowane i kochane oraz aby z całego serca miłowały swoje dzieci.
Prosimy Cię za wszystkie dzieci i za młodzież z trudnych domów, w których jest wiele problemów: niezgody, kłamstwa, niewierności, alkoholu, biedy duchowej i materialnej, abyś miał ich w swej szczególnej opiece i aby dane im było należne wychowanie i wykształcenie.
Za wszystkich ludzi, którzy ofiarowują bliźnim coś wielkiego czy małego, dziękujemy Ci, Panie Jezu.
Prosimy, pomagaj nam zawsze zachowywać w naszej rodzinie i w społeczeństwie Twe święte prawa. Amen.

UDOSTĘPNIJ

Powiązane wpisy