Manresa kolebką zakonu jezuitów

AUTOR:
DATA:
1 lutego 2022
KATEGORIE:
Architektura, Jezuici
WYRAZY:
Wyrazów: 2180
CZAS CZYTANIA:
12.2 min.

W 2022  roku obchodzimy 500. rocznicę pobytu św. Ignacego Loyoli w Manresie. W istniejącej tam grocie i w innych miejscach tego miasta doświadczył on mistycznych przeżyć i dał się poznać mieszkańcom jako człowiek modlitwy i wielkiego umartwienia.

Ta manreska grota już od pół tysiąca lat jest kolebką duchowości ignacjańskiej. Chociaż w okolicach rzeki Cardoner, przepływającej przez Manresę, znajduje się kilka grot wydrążonych w skale przez wiatr i deszcz, to tylko ta jedna znana jest na całym świecie.

Etymologia nazwy Manresa  i położenie miasta

Nazwa miejscowości „Manresa” jest prawdopodobnie pochodzenia  przedrzymskiego, ponieważ w nazwach iberyjskich często występuje przyrostek – esa (Manresa lub Minoresa). Miasto prawdopodobnie powstało jako Minorisa, rzymska stolica Jacetanii. W tej nazwie krótkie „i” z łaciny przeszło w „e” po katalońsku. Najstarszym znanym dokumentem, poświadczającym historyczne istnienie miasta, jest dyplom króla Odona, wydany w Orleanie 24 czerwca 889 roku. Miasto ma bogatą średniowieczną przeszłość i szczyci się wspaniałym dziedzictwem historyczno-artystycznym. Położone jest w Katalonii, północno-wschodniej prowincji Hiszpanii, 65 kilometrów od Barcelony, wśród wzgórz wznoszących się na wysokość 238 m n.p.m., wzdłuż rzeki Cardoner, w miejscu, gdzie ona łączy się z inną o nazwie Llobrega.

Miejsca ignacjańskie w Manresie

Podczas swego pobytu w tym mieście św. Ignacy Loyola przebywał w różnych miejscach (naliczono ich 22). Niektóre z nich, jak świątynie i inne charakterystyczne szczegóły geograficzne zostały później upamiętnione ku jego czci. Oto niektóre z nich:

Grota

Ignacy Loyola zaraz po nocnym czuwaniu, jakie odbył w sanktuarium Montserrat wraz z innymi pielgrzymami przed statuą Matki Bożej „La Morenety” 25 marca 1522 roku, w uroczystość Zwiastowania Pańskiego, poszedł pieszo do Manresy. Tutaj spędził jedenaście miesięcy do połowy lutego 1523 roku, i był to czas o decydującym znaczeniu zarówno dla jego życia wewnętrznego, jak i dla zakonu, który założył później pod nazwą Towarzystwa Jezusowego. Ulubionym miejscem modlitwy Ignacego była  grota, a właściwie nawis skalny, powstały w wyniku erozji rzecznej w trzeciorzędzie. Głębokie doświadczenie wiary, które przeżył tutaj, dało początek jego książeczce, znanej jako Ćwiczenia duchowe (tu powstawał jej pierwszy zarys, a ostateczną formę nadał jej Ignacy w Paryżu i w Rzymie). Żeby dotrzeć do groty, trzeba przejść przez kościół.

Sanktuarium Groty

fot. Ks. Tomasz Oleniacz

Obecny kompleks zbudowany nad wnękami skalnymi obejmuje z jednej strony Sanktuarium Groty, a z drugiej Międzynarodowe Centrum Duchowości Ignacjańskiej, nowoczesny, klasycystyczny, kilkupiętrowy budynek. Fasada kościoła jest przykładem architektury jezuickiej i katalońskiego baroku. Kościół zbudowany w latach 1750-1763 jest jednonawowy z kaplicami bocznymi. Wyróżnia się w nim ołtarz z obrazem Trójcy Świętej, gdzie Ducha Świętego symbolizuje gołąb unoszący się nad kulą ziemską. Poniżej widnieje Matka Boska Niepokalanie Poczęta, a po bokach znajdują się wizerunki św. Ignacego i św. Franciszka Ksawerego.

Do groty (Coveta) prowadzi duży korytarz zwany Ante-Cave, zaprojektowany i ozdobiony w latach 1906-1919 przez jezuitę Martína Coronasa (1862-1928), który był jednym z najwybitniejszych artystów aragońskich początku XX wieku. Widzimy tam witraże w stylu weneckiej mozaiki przedstawiające fragmenty z Ćwiczeń duchowych. Podziwiać możemy płaskorzeźby z brązu, dzieło J. Flotatsa z postaciami słynnych osób, które odprawiły rekolekcje według metody św. Ignacego. Sufit korytarza autorstwa artysty Llimona nawiązuje do stylu katalońskiego renesansu. Dwaj aniołowie z brązu symbolizują modlitwę i pokutę, którym oddawał się w tym miejscu św. Ignacy. Na marmurowej posadzce widnieje wspaniała kolorowa mozaika, przedstawiająca m.in. rodzinny herb Loyolów, a także armatę, przypominającą ranę odniesioną przez Ignacego w Pampelunie w 1521 roku. Okazale prezentuje się duży słonecznik symbolizujący św. Ignacego otwierającego się na Jezusa jako słońce prawdy.

W XVII wieku kaplicę Groty ozdobił alabastrowym ołtarzem Joan Grau (1608-1685). W ołtarzu widnieje płaskorzeźba przedstawiająca św. Ignacego w grocie piszącego gęsim piórem Ćwiczenia duchowe.

Oświecenie nad rzeką Cardoner

Podczas pobytu Ignacego w Manresie kluczowym doświadczeniem opisanym w jego Autobiografii była wizja, jaką przeżył nad rzeką Cardoner. Wszystko wydało mu się wtedy nowe, osiągnął bowiem głęboką znajomość życia duchowego, wiary i wiedzy. Cała reszta tego, co poznał w swym dalszym życiu, wydała  mu się w porównaniu z tym, doświadczeniem nikła. Czuł, że stał się innym, nowym człowiekiem. Był przekonany, że otrzymał jakby jakiś inny nowy, umysł. Tu tkwi źródło jego późniejszego dążenia, by szukać i znajdować Boga we wszystkich rzeczach. W numerze 30 Autobiografii napisał: A stało się to w tak wielkim świetle, że wszystko wydawało mu się nowe. To co wtedy pojął, nie da się szczegółowo wyjaśnić, choć było tego bardzo wiele. Otrzymał wtedy tak wielką jasność dla umysłu i do tego stopnia, że jeśli rozważy całe życie swoje aż do 62 roku życia, i jeśli zbierze razem wszystkie pomoce otrzymane od Boga, i wszystko to, czego się nauczył, i choćby to wszystko zebrał w jedno, to i tak nie sądzi, żeby to wszystko dorównało temu, co wtedy otrzymał w tym jednym przeżyciu. Poczuł się powołany do tego, by stać się współpracownikiem Chrystusa i to podstawowe doświadczenie duchowe, przeżyte w owej mistycznej godzinie łaski nad Cardonerem zawarł w książeczce Ćwiczeń duchowych.

Dom rodziny Canyelles i kaplica studni kury

W kwietniu 1522 roku Ignacy zatrzymał się na kilka nocy w domu rodziny Canyelles nr 30, przy ulicy Sobrerroca. Został tam przygarnięty przez jedną z pobożnych kobiet, Miquelę Canyelles. Tradycja podaje, że uszyła mu ona nowe ubrania; jego stara suknia zrobiona była ze zgrzebnego worka, przepasywał ją sznurkiem.

Przy tej samej ulicy znajduje się też studnia, znana jako miejsce cudu związanego z przyszłym Świętym. Chociaż istnieje kilka ustnych i pisemnych wersji tego cudu, wszystkie zachowują tę samą wspólną narrację: Dziewczynka z Manresy o imieniu Agnès (Inés – Agnieszka) płakała niepocieszona, stojąc przed studnią, ponieważ kura, którą niosła, należąca do jej zrzędliwej macochy, uciekła jej, wpadła do studni i utonęła. Dziewczynka rozpaczliwie modliła się o pomoc. Ignacy, poruszony jej płaczem, pomodlił się i natychmiast podniósł się poziom wody studni i wyszła z niej żywa kura ku radości dziewczynki, która dzięki temu uniknęła kary. Na początku XVIII wieku, w celu upamiętnienia tego epizodu, wzniesiono na jednym z niższych pięter Calle de Sobrerroca kaplicę, zwaną „Kaplicą kury”.

Bazylika Santa Maria de la Seu

Gotycką bazylikę Santa Maria de la Seu, główny zabytek Manresy, zaprojektował kataloński architekt Berenguer de Montagut, żyjący w XIV wieku (jemu też zawdzięcza powstanie dzieło tak ważne, jak Santa Maria del Mar w Barcelonie). Prace budowlane rozpoczęto w 1328 roku, ale świątynię ukończono dopiero pod koniec XV wieku. Ta bazylika jest również bardzo ciekawa ze względu na zachowane w niej dzieła sztuki, a zwłaszcza zestaw gotyckich ołtarzy, wykonanych na przestrzeni 200 lat. Najważniejszym dziełem malarskim gotyku, uważanym za wybitne arcydzieło tego stylu w Katalonii jest obraz Ducha Świętego, na którym kataloński malarz Pere Serra (1357-1406) namalował w 1394 roku dwadzieścia dwie sceny biblijne.

Pont Vell (Stary Most)

Jednym z charakterystycznych elementów wyglądu miasta jest Stary Most nad rzeką Cardoner przy południowo-zachodnim wejściu do Manresy. Został on zbudowany w stylu romańskim na przełomie XII i XIII wieku. Ma osiem półkolistych łuków, o maksymalnej wysokości 25 metrów, które proporcjonalnie zmniejszają się w miarę oddalania się od środka. Jest to klasyczna konstrukcja „oślego grzbietu”. Tradycja podaje, że istniał tu wcześniej most rzymski. Ten średniowieczny przetrwał do 1939 roku, kiedy został zniszczony podczas hiszpańskiej wojny domowej. Na szczęście został odbudowany na starych filarach w latach 1960-1962, przy czym oryginalne zostały tylko bazy centralnego łuku. Łatwo można sobie wyobrazić Ignacego, który idzie po nim ubrany w żebracze łachmany i boso w 1522 roku. Wówczas widok tego biednego mężczyzny pozostałby niezauważony, ponieważ nikt nie mógł się domyślić, że to przyszły Święty i najznamienitszy gość w tym mieście.

Fot. by PMRMaeyaert – Own work, CC BY-SA 3.0 es, Link

Kaplica św. Marka

Obok Starego Mostu znajduje się kamienna kaplica św. Marka, w której także modlił się Ignacy. Jest ona w stylu gotyckim zbudowana w połowie XV wieku. W swoich początkach pełniła funkcję prywatnego kościoła miejskiej kolonii trędowatych. Oryginalna konstrukcja przeszła liczne przebudowy, głównie z powodu zniszczeń, grabieży i powodzi, których doznała w ostatnich stuleciach. Do początku XX wieku w jej wnętrzu można było podziwiać ołtarz Sant Marc i Sant Anià (1345), dzieło warsztatu katalońskiego malarza Arnau Bassy (+1348). Obraz został usunięty z kaplicy w 1907 roku, aby móc go ocalić przed wielką powodzią spowodowaną przez Cardoner. Do dziś można go podziwiać w bocznej kaplicy bazyliki La Seu. Kaplica św. Marka była jednym z miejsc, w których według tradycji Ignacy miał kilka intensywnych przeżyć mistycznych.

Krzyże świętego Ignacego

Po drugiej stronie Cardoneru znajduje się kamienny Krzyż Przewodnika  – Creu de la Guia, który dawniej wskazywał pielgrzymom drogę do miasta. Podobno 25 marca 1522 roku Ignacemu objawiła się przy nim Maryja. Krzyż, pochodzący z XVI wieku, był kilkakrotnie niszczony i przebudowywany. W Manresie znajdują się jeszcze dwa inne krzyże, przy których zatrzymywał się chętnie nasz Święty: Creu del Tort z XIV wieku i Creu de la Culla z wieku XV. Creu del Tort to oryginalny krzyż z XIV wieku, który znajduje się przy Calle de Santa Clara w dzielnicy Les Escodines. Wzniesiono go przy jednej z dróg wyjazdowej z Manresy. On także wyznaczał początek lub koniec granicy (jurysdykcji) miasta. Właśnie ze względu na swoje położenie było to jedno z miejsc, gdzie Ignacy zatrzymywał się na modlitwę podczas wędrówek, jakie odbywał, przebywając w Manresie. Niestety oryginalny krzyż „zniknął” w 1902 roku i zastąpił go ten obecny z wizerunkiem św. Ignacego. Ma ośmioboczną podstawę i jest bogato zdobiony. Creu de la Culla był kamienny, gotycki, a jego początki sięgały 1413 roku. Znajdował się przy drodze do Barcelony i zaznaczał wjazd do Manresy. Ignacy modlił się, medytował u stóp tego krzyża i tutaj również doznał wizji mistycznej. Ten oryginalny krzyż był bogato zdobiony i został zabrany z pierwotnego miejsca ze względów konserwatorskich. Można go dziś oglądać w Muzeum Regionalnym Manresy. Krzyż kamienny stojący dziś w tym samym miejscu, w którym stał gotycki, został postawiony w 1925 roku i na przestrzeni dziesięcioleci był wielokrotnie odnawiany.

Kaplica Wniebowzięcia

Jednym z kilkunastu pamiątkowych miejsc, w których był Ignacy w Manresie, jest Kaplica Wniebowzięcia na Plaza de San Ignacio de Manresa. Świadectwa zebrane w procesie kanonizacyjnym św. Ignacego opisują wydarzenie związane z jego obecnością w szpitalu. Ignacy, podczas wspólnej modlitwy z innymi pielgrzymami, biednymi i chorymi przeżył duchową ekstazę, podczas której pozostawał bez ruchu przez osiem dni i osiem nocy. Obecna kaplica została zbudowana na terenie dawnego szpitala Santa Llúcia, średniowiecznego pochodzenia, gdzie św. Ignacy Loyola zatrzymywał się podczas pierwszych miesięcy swego pobytu w tym mieście. W połowie XIV wieku kaplica ta została zbudowana przez cech kamieniarzy. Kult Ignacego w tym miejscu i napływ pielgrzymów zmusiły do przekształcenia dawnego szpitala w kaplicę poświęconą temu zdarzeniu. Można podziwiać zachowaną do dziś drewnianą rzeźbę przedstawiającą leżącego bez ruchu św. Ignacego. W pierwszych tygodniach wojny domowej kaplica Wniebowzięcia i kaplica Santa Llúcia zostały całkowicie zniszczone. Dopiero w latach pięćdziesiątych XX wieku udało się przebudować cały zespół architektoniczny, przyjmując styl historyzujący i neogotycki. Jedynym zachowanym elementem pierwotnego gotyckiego zespołu jest stary portal szpitala.

Iść do Manresy

Na koniec powiedzmy jeszcze, że wyrażenie: „iść do Manresy” oznacza dziś dla jezuitów udanie się na odprawienie Ćwiczeń duchowych, tj. na dłuższy czas modlitwy medytacyjnej w trakcie dwuletniego nowicjatu, czy w okresie tzw. Trzeciej probacji, ale oznacza także duchową pielgrzymkę do źródeł jezuickiej historii. Jezuici uważają Manresę za kolebkę swego zakonu i jego duchowości. Nie ma drugiego katalońskiego miasta, od którego by pochodziła nazwa tak wielu jezuickich dzieł, bo aż 73 założonych przez nich na całym świecie.

Opublikowano na stronie AM Polska
UDOSTĘPNIJ

Powiązane wpisy