Zwątpienie i mała wiara

Zwątpienie i mała wiara

19. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 14, 22-33

W dzisiejszym fragmencie Ewangelii możemy dopatrzeć się podobieństwa między Piotrem a nami. Tak jak on, także i my znajdujemy się nieraz jakby w łodzi na jeziorze życia, a zagrażają nam wzburzone fale i przeciwny wiatr. Codziennie też, jak on, doświadczamy Bożej opatrzności, mimo to powątpiewamy i myślimy, czy zdołamy dojść do Jezusa? Czasami jesteśmy bardzo blisko Niego, jakby na wyciągnięcie ręki, ale bez codziennego zaufania okazywanego Jezusowi łatwo możemy utonąć. On zawsze wyciąga ku nam pomocną dłoń, a szczególnie wówczas, kiedy z powodu słabości wiary toniemy w głębinach grzechu i odmętach życia. Czasami zanurzamy się łatwo w toń głębokiej wody, bo myśli nasze są ogarnięte strachem.

Czytaj więcej O tej wersjiZwątpienie i mała wiara
Wypłyń na głębię i zarzuć sieci

Wypłyń na głębię i zarzuć sieci

5. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Łukasza 5, 1-11

Nad brzegiem jeziora Genezaret ludzie cisnęli się do Jezusa i pragnęli słuchać słowa Bożego.

Jezus zaspokoił te ich pragnienia, ale myślał też o tych, którzy kiedyś przyjmą Jego słowa, uwierzą i przekażą je dalej. Wybór oddanych Mu uczniów miał zagwarantować ciągłość nauczania o królestwie Bożym. Pan rozpoczął od powołania Piotra, wykorzystał jego rzemiosło łowienia ryb, i czegoś ważnego go nauczył. Po nocnym bezowocnym połowie, kazał mu popłynąć na głębię i zarzucić jeszcze raz sieci. Wyciągając sieć pełną ryb, Piotr zrozumiał znaczenie nieoczekiwanego połowu, zrozumiał, że wiara w Jezusowe słowo znaczy więcej niż tradycja, w jakiej żył, i znajomość swego fachu. On pojął, że dokonał się cud i że stoi przed Kimś, przez Kogo działa moc Boża! Przestraszył się, tak jak kiedyś przestraszyli się Zachariasz i Maryja, ale usłyszał słowa: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił.

Czytaj więcej O tej wersjiWypłyń na głębię i zarzuć sieci
Wskazywać ludziom Jezusa

Wskazywać ludziom Jezusa

2. Niedziela zwykła
Ewangelia według św. Jana 1, 35-42

Uczestniczącym w niedzielnej Eucharystii celebrans uniesie hostię, aby ją pokazać wiernym, i powie im: Oto Baranek Boży! Dla wielu będzie to wielka łaska spotkania z Jezusem.

W dzisiejszej Ewangelii Jan Chrzciciel przedstawił zebranym przy nim ludziom Jezusa, ale nie jako Mesjasza (wtedy, każdy Żyd poderwałby się natychmiast na takie słowa i poszedłby za Nim), lecz jako Baranka Bożego – czyli ofiarę przeznaczoną na zabicie, i to odstraszyło wielu. Wtedy nikt się Nim nie zainteresował z wyjątkiem Andrzeja i Szymona. Oni to zostawili swego dotychczasowego nauczyciela Jan Chrzciciela (którego zadaniem było przygotować drogę Jezusowi) tylko dlatego, że dobrze go słuchali. Potrafili przyjąć to, co do nich mówił i poszli za wskazanym im Barankiem Bożym. Wielu uczniów Janowych jednak nie poszło, woleli trzymać się surowej ascezy. To zdarzenie poucza nas, że i my powinniśmy kierować ludzi do Jezusa. Stanie się to wówczas, kiedy ich Nim zainteresujemy.

Czytaj więcej O tej wersjiWskazywać ludziom Jezusa
Autorytet Piotra

Autorytet Piotra

21. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Mt 16, 13-20

Gdy Jezus przebywał w okolicy Cezarei Filipowej, w kraju pogan i Żydów, zapytał swoich uczniów: Wy za kogo Mnie uważacie?

Dotychczas to oni pytali Jego, a teraz On ich zapytał, aby wprowadzić uczniów w swoją tajemnicę.

Jezus, Syn Człowieczy, Mesjasz, Bóg, Ten, który określa siebie Ja Jestem, chciał być rozpoznany przez uczniów, lecz właściwą odpowiedzią nie mogło być to, co sami z siebie mogli o Nim powiedzieć. Było nią poznanie, które objawił im Bóg; tylko Ojciec mógł objawić, kim jest Syn! Ludzie porównywali Jezusa do znamienitych postaci religijnych z przeszłości: Jana Chrzciciela, Izajasza czy Jeremiasza, lub innego proroka, którzy głosząc słowo Boże, nie zostali przyjęci, zrozumiani i pomarli.

Czytaj więcej O tej wersjiAutorytet Piotra
Powołani, aby służyć

Powołani, aby służyć

3. Niedziela zwykła
Ewangelia: Mt 4, 12-23

Jezus przyszedł do Galilei po okresie przebywania na pustyni, gdzie przygotowywał się duchowo do głoszenia Ewangelii. Zasadnicza część Jego działalności dokonać się miała tutaj, w Galilei.

W porównaniu z Judeą kraina ta wydawała się mniej ważna i niezbyt religijna. Izajasz powiedział o niej, że jest to Galilea pogan (Mt 4, 15). A jednak w ten rejon Jezus skierował się ze swą misją. Przechodził obok Jeziora Galilejskiego, gdzie toczyło się życie Jego pierwszych uczniów, Szymona i Andrzeja. Jezus zastał ich przy pracy, jak zarzucali sieć w jezioro. Byli to prości cuchnący rybą ludzie. Ujrzał ich, przeniknął swoim spojrzeniem i głęboko wniknął w ich serca. Spojrzenie to zostało wzmocnione wypowiedzeniem słów kryjących tajemniczą moc: Pójdźcie za Mną, a uczynię was rybakami ludzi. Zostali zaproszeni, aby wyjść ze swojego świata i uwierzyć słowu Jezusa. Ich decyzja była natychmiastowa. Powołani, aby służyć – poszli za Nim!

Czytaj więcej O tej wersjiPowołani, aby służyć
Światło Taboru

Światło Taboru

2. Niedziela Wielkiego Postu
Ewangelia: Łk 9, 28-36

Na górze Tabor Jezus nie zagwarantował długiego pobytu wybranym apostołom: Piotrowi, Janowi i Jakubowi; mimo że zaprowadził ich w miejsce, gdzie nie odczuwali ciężaru życia, to jednak chwila ta szybko minęła. Zeszli z góry, a Jezus wezwał ich do czuwania z Nim w czasie Jego udręki i panowania księcia ciemności.

Czytaj więcej O tej wersjiŚwiatło Taboru
Święto katedry św. Piotra

Święto katedry św. Piotra

Do roku 1969 Kościół łaciński obchodził dwa święta związane ze Stolicą Piotrową: Katedry św. Piotra w Rzymie (18 I ) i Katedry św. Piotra w Antiochii (22 II). Od IV w. chrześcijanie rzymscy znali i obchodzili święto Katedry świętego Piotra, wspominając że Apostoł był biskupem tego miasta. To święto – rozszerzone na cały Kościół – przypomina, że Stolica Piotrowa jest podstawą jedności Kościoła. Po reformie kalendarza liturgicznego obydwa święta połączono w jedno i obchodzi się je jako Święto Katedry św. Piotra. W tym dniu Kościół modli się, aby: (…) pośród zamętu świata nasza wiara pozostała nienaruszona.

Czytaj więcej O tej wersjiŚwięto katedry św. Piotra
W domu Piotra, czyli uzdrowienie teściowej

W domu Piotra, czyli uzdrowienie teściowej

W skupieniu przeczytaj tekst Ewangelii św. Łukasza 4, 38-44, wejdź w modlitwę z uspokojonymi myślami i rozpocznij medytację.

Wspólna prośba

Jezus ze swymi uczniami, zaraz po wyjściu z synagogi, gdzie nauczał, przyszedł do domu Piotra. Chciał odpocząć, posilić się i porozmawiać z jego rodziną. W domu, do którego wszedł, zastał jednak zmartwienie, chorobę i cierpienie. Teściową Piotra trawiła bowiem wysoka gorączka. Natychmiast powiedziano Mu o jej chorobie. Także i tym razem miłość Jezusa i Jego moc były do dyspozycji tych, których bardzo kochał – ludzi potrzebujących Jego pomocy. W małym domu Piotra, w Kafarnaum nie było wielkich tłumów, patrzących na cudowne uzdrowienie. Byli najbliżsi i biedna kobieta w podeszłym wieku, dręczona gorączką, czekająca na pomoc od Mistrza z Nazaretu. Zmogła ją jakaś choroba i domownicy stracili poczucie pokoju, radości, tak jak to zwykle bywa, gdy ktoś bliski zachoruje. Medytuj, jak wszyscy obecni w domu prosili Go za nią. Jezus uzdrowił ją i zaraz do rodziny, którą odwiedził, powróciły pokój i radość. Teściowa Piotra, skoro tylko została uzdrowiona, natychmiast, pełna wdzięczności, usługiwała Jezusowi i apostołom. Być może wiedziała teraz lepiej, że została uzdrowiona, aby służyć wspólnocie braci.

Czytaj więcej O tej wersjiW domu Piotra, czyli uzdrowienie teściowej
Spotkanie ze Zmartwychwstałym nad Morzem Tyberiadzkim

Spotkanie ze Zmartwychwstałym nad Morzem Tyberiadzkim

Potem znowu ukazał się Jezus nad Morzem Tyberiadzkim. A ukazał się w ten sposób: Byli razem Szymon Piotr, Tomasz, zwany Didymos, Natanael z Kany Galilejskiej, synowie Zebedeusza oraz dwaj inni z Jego uczniów. Szymon Piotr powiedział do nich: „Idę łowić ryby”. Odpowiedzieli mu: „Idziemy i my z tobą”. Wyszli więc i wsiedli do łodzi, ale tej nocy nic nie złowili. A gdy ranek zaświtał, Jezus stanął na brzegu. Jednakże uczniowie nie wiedzieli, że to był Jezus. A Jezus rzekł do nich: „Dzieci, czy macie co na posiłek?” Odpowiedzieli Mu: „Nie”. On rzekł do nich: „Zarzućcie sieć po prawej stronie łodzi, a znajdziecie”’. Zarzucili więc i z powodu mnóstwa ryb nie mogli jej wyciągnąć. Powiedział więc do Piotra ów uczeń, którego Jezus miłował: „To jest Pan!” Szymon Piotr usłyszawszy, że to jest Pan, przywdział na siebie wierzchnią szatę – był bowiem prawie nagi – i rzucił się w morze. Reszta uczniów dobiła łodzią, ciągnąc za sobą sieć z rybami. Od brzegu bowiem nie było daleko – tylko około dwustu łokci. A kiedy zeszli na ląd, ujrzeli żarzące się na ziemi węgle, a na nich ułożoną rybę oraz chleb. Rzekł do nich Jezus: „Przynieście jeszcze ryb, któreście teraz ułowili”. Poszedł Szymon Piotr i wyciągnął na brzeg sieć pełną wielkich ryb w liczbie stu pięćdziesięciu trzech. A pomimo tak wielkiej ilości, sieć się nie rozerwała. Rzekł do nich Jezus: „Chodźcie, posilcie się!” Żaden z uczniów nie odważył się zadać Mu pytania: „Kto Ty jesteś?”, bo wiedzieli, że to jest Pan. A Jezus przyszedł, wziął chleb i podał im – podobnie i rybę. To już trzeci raz, jak Jezus ukazał się uczniom od chwili, gdy zmartwychwstał.

(J 21,1-14)
Czytaj więcej O tej wersjiSpotkanie ze Zmartwychwstałym nad Morzem Tyberiadzkim