Modlitwa w domu z błogosławieństwem śniadania wielkanocnego w okresie epidemii koronawirusa

Modlitwa w domu z błogosławieństwem śniadania wielkanocnego w okresie epidemii koronawirusa

Ojciec, zapalając świecę, mówi:

Niech światło Chrystusa zmartwychwstałego zagości w naszych sercach. Alleluja!

Odpowiadają wszyscy:

Bogu niech będą dzięki. Alleluja!

Ojciec mówi:

Chrystus został ofiarowany jako nasza Pascha. Alleluja!

Czytaj więcej O tej wersjiModlitwa w domu z błogosławieństwem śniadania wielkanocnego w okresie epidemii koronawirusa
Akt Komunii Duchowej

Akt Komunii Duchowej

Mój Jezu!Stoję w Twojej świętej obecności i ofiaruję Ci moje skruszone serce.Adoruję Cię w sakramencie Twojej miłości niewysłowionej – w Eucharystii.Pragnę Cię przyjąć w ubogim przybytku mojego umysłu i serca.Czekając na radość z sakramentalnej komunii, pragnę przyjąć Cię duchowo.Przyjdź do mnie, o mój Jezu, abym i ja mógł przyjść do Ciebie!Niech Twoja miłość rozpali całeWięcej oAkt Komunii Duchowej[…]

Nowenna do św. Andrzeja Boboli w czasie epidemii

Nowenna do św. Andrzeja Boboli w czasie epidemii

W latach 1625-1629 Wilno nawiedziło kilka niezwykle groźnych epidemii, które dziesiątkowały jego mieszkańców. Ludzie masowo opuszczali miasto, pozostawiając niejednokrotnie swych bliskich bez opieki, skazując ich na samotną śmierć. Chorzy często leżeli na ulicach lub w zamkniętych domach. Ojciec Andrzej Bobola wraz z innymi kapłanami nieśli tym opuszczonym i porzuconym swą ofiarną pomoc duchową i materialną.Więcej oNowenna do św. Andrzeja Boboli w czasie epidemii[…]

Różańca Tajemnice

Różańca Tajemnice

I Tajemnica BolesnaModlitwa Jezusa w Ogrójcu Wchodzenie w boleść męki, osamotnienia i trwogi (Łk 14,32-35) Jezus w Getsemani przedstawia się Apostołom i nam jako człowiek owładnięty lękiem, który doświadcza trwogi zbliżającej się męki i śmierci. W chwilach nocnej modlitwy w gaju oliwnym zawarta była tajemnica smutku, osamotnienia Jezusa i tego wszystkiego, czego miał doświadczyć. PoWięcej oRóżańca Tajemnice[…]

Zmieniona perspektywa

Zmieniona perspektywa

30. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Mk 10, 46-52

Niewidomy Bartymeusz, siedzący przy drodze z Jerycha, był nieszczęśliwym człowiekiem. Choroba zmusiła go do wyciągania ręki po jałmużnę; było to dla niego dodatkowe upokorzenie. Niezdolny do pracy, wyłączony ze wspólnoty kultycznej, nie miał też nadziei na wyzdrowienie.

Kiedy tylko usłyszał, że Jezus przechodzi drogą, przy której siedział i żebrał, zaczął głośno wołać: Jezusie, Synu Dawida, ulituj się nade mną! Była to prośba o miłosierdzie, w której zawarł całkowite zawierzenie Jezusowi. Jego błaganie nawiązywało do obietnicy proroków, którzy zapowiadali nadejście Mesjasza przywracającego wzrok niewidomym (Iz 35, 5) i głosiciela Dobrej Nowiny biednym oraz żebrakom. W spotkaniu Bartymeusza z Jezusem spełniły się starotestamentowe proroctwa.

Czytaj więcej O tej wersjiZmieniona perspektywa
Nie bądźcie zazdrośni!

Nie bądźcie zazdrośni!

26. Niedziela zwykła;
Ewangelia: Mk 9, 38-48.

Jezus życzył sobie, aby ci, którzy należą do Niego, odznaczali się otwartością serca i przyjmowali między siebie każdego, kto łączy z Jego imieniem swój bój ze złem.

Będąc Jego wyznawcami, nie możemy być zazdrośni, widząc sukcesy innych w czynieniu dobra! Nie jest niebezpieczny ten, kto wypędza diabła w imię Jezusa, bo każde zwycięstwo nad złem i Szatanem jest także Jezusowym zwycięstwem.

Czytaj więcej O tej wersjiNie bądźcie zazdrośni!
Przemienienie Jezusa, czyli o światłości przemieniającej świat

Przemienienie Jezusa, czyli o światłości przemieniającej świat

My wszyscy z odsłoniętą twarzą wpatrujemy się w jasność Pańską jakby w zwierciadle; za sprawą Ducha Pańskiego, coraz bardziej jaśniejąc, upodabniamy się do Jego obrazu. 

(2 Kor 3,18)

Naszym powołaniem jest przebóstwienie

Przeczytaj teksty z Ewangelii, zapisane u św. Łukasza 9,28-36 i św. Mateusza 17,1-8 i na ich podstawie przeprowadź medytację. Wybierz sobie spokojne, odpowiednie do modlitwy miejsce i pomyśl przez chwilę, jak łatwo było ci zwrócić się do Boga wśród pejzażu malowniczych gór. Nasz Pan modlił się wiele razy w zacisznych miejscach na osobności; na taką wyprawę brał ze sobą apostołów. Zabrał ich także, gdy wybrał się na Górę Tabor, aby się modlić. Ty także powinieneś mieć codziennie zaplanowane dobrze przygotowane spotkanie z Panem – twoją modlitwę; miejscem jej odbycia niekoniecznie musi być twoje mieszkanie; tym razem może być jakaś piękna góra na twoim wakacyjnym szlaku. Kiedyś Jezus zabrał ze sobą na wysoką górę trzech uczniów: Piotra, Jakuba i Jana, a dzisiaj w medytacji tej ewangelicznej sceny zaprasza do modlitwy także i ciebie.

Czytaj więcej O tej wersjiPrzemienienie Jezusa, czyli o światłości przemieniającej świat
Narodzenie św. Jana Chrzciciela, czyli medytacja o Tym, który był głosem zapowiadającym Chrystusa

Narodzenie św. Jana Chrzciciela, czyli medytacja o Tym, który był głosem zapowiadającym Chrystusa

Inni prorocy w duchu przeczuwali
Promienne światło mające zabłysnąć,
Ty zaś swym palcem ukazałeś Tego,
Co gładzi grzechy.
Nikt się tak wielki z ludzi nie narodził,
By stać się większym świętością od Jana,
On bowiem ochrzcił Pana, który zmywa
Przewiny świata.

z hymnu brewiarzowego

Przeczytaj tekst Łk 1,57-66.80 i wejdź z uspokojonym duchem w medytację, przyjmij wobec Boga pełną szacunku postawę, a Duch Święty sprawi, że będziesz mógł z wiarą i ufnością zanosić modlitwy do Ojca.

Dziecko powołane na proroka w łonie matki

Tyle było niezwykłości w narodzeniu się tego dziecka. Już sama zapowiedź jego przyjścia na świat spotkała się z niedowierzaniem jego ojca Zachariasza, mimo że anioł Gabriel zwiastował to przyjście w przybytku Pańskim, gdy stary kapłan składał Bogu ofiarę. Nawet imię dla tego dziecka zostało zaplanowane i znaczyło: dar od Boga, Bóg jest łaskawy. Jan miał przyjść na świat, kiedy rodzice byli już w podeszłym wieku, a ponadto żona Zachariasza, Elżbieta była niepłodna. Ta zapowiedź przerastała możliwość przyjęcia jej przez Zachariasza, za co został ukarany utratą mowy. Matka chłopca, Elżbieta w oczach współczesnych była napiętnowana z powodu niepłodności i nagle w podeszłych latach przyszło jej cieszyć się z tego niezwykłego macierzyństwa. Najświętsza Maryja Panna odwiedziła ją, gdy Elżbieta była już w szóstym miesiącu. Mały Jan już w łonie matki wyczuł obecność Tego, którego będzie zapowiadał; i przez Niego został uświęcony. Pomyśl, dlaczego Kościół czci osobnym świętem te niezwykłe narodziny, przecież nie obchodzi tak narodzin żadnego innego spośród świętych Pańskich.

Czytaj więcej O tej wersjiNarodzenie św. Jana Chrzciciela, czyli medytacja o Tym, który był głosem zapowiadającym Chrystusa