Gleba naszego serca
 

Gleba naszego serca

15. Niedziela zwykła;
Ewangelia według św. Mateusza 13, 1-23

Rozdział 13. Ewangelii św. Mateusza zawiera osiem przypowieści Jezusa: cztery dla tłumów (o siewcy, chwaście, ziarnie gorczycy i o zaczynie) i cztery dla węższego grona uczniów (o skarbie, perle, sieci i uczonym w Piśmie). Do nich dołączył wyjaśnienia. Ukazują nam one tajemnice królestwa Bożego. Dzieje się to za pomocą porównań i przenośni, przypowieści bowiem nawiązują do spraw znanych, codziennych, a zawierają ukryty sens. Rzucają światło na historię świata i na nasze życie pełne przeciwieństw. Królestwo Boże już jest, ale jeszcze nie w pełni, wymaga trudu, jaki towarzyszy siejbie i połowowi ryb.

Przypowieści zaskakują słuchaczy kontrastami: małe – wielkie, słabe – mocne. Królestwo Boże wchodzi w świat, natrafia na zło, napotyka na opór i zdaje się jakby przegrywać, podobnie jak się to dzieje w naszym życiu, gdzie dobro jest pomieszane ze złem, niewidoczne i jakby nic nieznaczące, a jednak działające i przynoszące owoc. Siewca nie zawsze zwraca uwagę na stan roli, tak jak Bóg szanuje naszą wolność. Ostatecznie to Bóg zwycięża. Syn Człowieczy jest ziarnem życia, zbawieniem ofiarowanym każdemu. Przypowieść o siewcy ukazuje kontrast między trudem siewu, a obfitością lub skromnością zebranego plonu. Słowo Boże jest żywe, jest ziarnem nieśmiertelnym; głosi je Jezus i rzuca je z przekonaniem, że wyda plon. To, że ziarno czasami nie zakorzenia się, nie wypuszcza zielonych pędów lub po wzejściu zostaje zagłuszone i nie przynosi plonu, to rzecz normalna w siewie. Na szczęście też ziarno wydaje plon w swoim czasie. Nasze życie podlega podobnym losom jak ziarno z przypowieści. Zaczyna się od narodzin i trwa do śmierci. Bóg oczekuje od nas plonu. Nie powinniśmy Mu przeszkadzać.

Boży Siewca jest hojny, obsiewa całe pole, nawet nieurodzajne. Nie segreguje nas, bo wszyscy jesteśmy Bożą rolą. Czasami Jego słowo nie będzie przyjęte, nie zakorzeni się i nie da wzrostu, bo „serce z kamienia” nie pozwoli mu zapuścić korzeni. Bóg jednak nie rezygnuje z nas.

Kim jesteśmy w świetle tej Ewangelii? Dobrze przygotowaną glebą? Kamienistą drogą? Ciernistymi krzewami? Skałą? Jeśli nie zauważyliśmy, że pod wpływem ziarna – Bożego słowa – dokonała się poprawa w naszym życiu, to jesteśmy chyba skałą, wyboistą drogą lub krzewem ciernistym, i czas najwyższy to zmienić! Dopóki żyjemy, nawet jeśli byliśmy ziemią nieurodzajną, nic nie jest stracone! Drogę można zaorać, skałę pokruszyć, ciernie wyrwać i spalić. Możemy się zmienić tak, aby słowo Boże w nas zaowocowało, byśmy nie puszczali go mimo uszu.O królestwie Bożym mamy nie tylko rozważać, ale jako chrześcijanie jesteśmy powołani, by je starać się rozumieć, głosić i według niego żyć. Zobowiązuje nas do tego Jezus. Szukajcie najpierw Królestwa Bożego i jego sprawiedliwości (Mt 6, 33). Zapamiętajmy: Jezus stale przemawia do nas słowami Ewangelii, które mają moc przemieniania naszych serc. Otwórzmy się na nie, abyśmy kiedyś stanęli przed Nim ze stokrotnym plonem.

Źródło: https://www.ampolska.co/art-2548-Gleba-naszego-serca-12-VII-2020.htm