Równi w obliczu śmierci

Równi w obliczu śmierci

W średniowieczu poczucie obecności śmierci wszechogarniającej człowieka wraz z przeniesieniem obrzędów świata żywych do świata zmarłych ukształtowały temat ikonograficzny Tańca śmierci. Rozwijał się on w późniejszych wiekach. Połączono bowiem elementy wiary chrześcijańskiej z makabreską, przedstawieniem teatralnym i kaznodziejstwem. Był to temat przeznaczony dla szerokich mas, połączony z intencjami moralizatorskimi.

Czytaj więcej O tej wersjiRówni w obliczu śmierci
Królestwo Chrystusa

Królestwo Chrystusa

Uroczystość Chrystusa Króla Wszechświata; Ewangelia: J 18, 33b-37 Niezrozumienie co do natury Jezusowego Królestwa było już obecne wtedy, gdy o nim nauczał, ale trwa także i dziś. Jezus wyznał, że jest Królem, ale uczynił to w najgorszym po ludzku momencie, wtedy gdy Jego sprawa była przegrana, a zguba postanowiona. Stało się to w czasie procesu prowadzonego przez Piłata. Wyznanie JezusaWięcej oKrólestwo Chrystusa[…]

Życie i śmierć – listopadowa refleksja

Życie i śmierć – listopadowa refleksja

Ożyją Twoi umarli, zmartwychwstaną ich trupy, obudzą się i krzykną z radości spoczywający w prochu, bo rosa Twoja jest rosą światłości, a ziemia wyda cienie zmarłych (Iz 26, 19).

W listopadzie ożywa w nas myśl o śmierci i życiu wiecznym. Częściej niż zwykle odwiedzamy cmentarze, dekorujemy groby naszych bliskich, palimy znicze na mogiłach znanych i nieznanych nam osób, uczestniczymy w procesjach cmentarnych. Liturgia zachęca nas też do polecania zmarłych  modlitwie wspólnoty Kościoła. Pytania o śmierć rodzą się w nas szczególnie wówczas, kiedy pojawia się ona obok nas; kiedy Bóg powołuje do wieczności kogoś, kogo bardzo kochamy. Kogoś, z kim wiele razy rozmawialiśmy i doświadczyliśmy od niego dobra, życzliwości, troski, miłości. Ogarnia nas żal i smutek i mocniej wówczas czujemy, że nie możemy zatracić wartości, jakie on nam przekazał, gdy byliśmy razem. Bywa i tak, że w gazecie przeczytamy nekrolog kogoś, kogo nazwisko jest nam dobrze znane. Również wtedy, gdy wypełniamy kartkę na tzw. wypominki, zauważamy ze zdumieniem, jak wiele z każdym rokiem przybywa na niej imion i jak powiększa się grono tych, którzy przeszli już na drugą stronę, tj. do wieczności. Pytania dotyczące śmierci, stają się najboleśniejsze, kiedy sami zanurzamy się w ból czy chorobę, które prowokują zainteresowanie się jej potęgą.

Czytaj więcej O tej wersjiŻycie i śmierć – listopadowa refleksja