Razem przed Panem (rok 2001)
 

Razem przed Panem (rok 2001)

1. piątek 04. 05
Ewangelia św. Jana 6,52-59
Twarda mowa o Chlebie życia

Można być głodnym nie tylko fizycznie, ale można także przeżywać głód duszy. Sytość fizyczna nie wystarcza. Wierzący człowiek odczuwa pragnienie innego pokarmu, pragnienie Chleba żywota – Chrystusa. Bóg ofiaruje nam Siebie, jako Pokarm i Napój, wspierający nas w drodze do nieba. Chce, abyśmy wzmocniwszy siły ducha, nie zagubili się w drodze i osiągnęli życie wieczne. Jezusowa mowa, skierowana kiedyś do apostołów była trudna, i nadal pozostaje niełatwą dla Jego uczniów. Nasz Pan żąda wiary w Jego słowa i oczekuje postawy czystego serca. Eucharystia zaprzecza naszym zmysłom. To nie chleb, ale Jezusowe Ciało. To już nie wino, lecz Jego Krew.

Uczestnicząc w Eucharystii, nie tylko obchodzimy pamiątkę Ostatniej Wieczerzy naszego Pana, ale mamy udział w Ciele i w Krwi Jezusa. Prosimy Cię, Panie Jezu, abyś zawsze był dla wielu naszych bliźnich i dla nas źródłem uświęcenia i pokoju.
Zapowiedź Eucharystii wywołała sprzeczkę i zgorszenie wśród słuchaczy Jezusa. Na Jego słowa o spożywaniu Jego Ciała i Krwi wielu się od Niego odwróciło i przestało z Nim chodzić. Panie Jezu, niech ta tajemnica naszej wiary nikogo nie gorszy lecz pociąga wielu do Ciebie.

Nasz wzrost duchowy jest możliwy dzięki Najświętszemu Pokarmowi i Napojowi. Poprzez niego Jezus nas pokrzepia i odnawia. Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za tę najwspanialszą obietnicę: Kto spożywa moje Ciało i pije moją Krew, ma życie wieczne, a Ja go wskrzeszę w dniu ostatecznym.

Prosimy Cię, Panie Jezu, aby rodzice z dziećmi, uczestnicząc razem we Mszy świętej, godnie i często przyjmowali Komunię świętą, a przez to, podtrzymywali życie wieczne w sobie i rozwijali je.

Prosimy Cię, Panie Jezu, abyśmy w naszym domu rozmawiali o Eucharystii tak, aby dzieci nasze wiedziały, że uczestnicząc w Niej, spotkają się z Tobą, i aby były na to spotkanie dobrze przygotowane.

Prosimy Cię, Panie Jezu, abyśmy byli ludźmi takiej wiary, aby inni mogli odczuć, że w nas żyjesz i przez nas działasz w świecie. Amen.

2. piątek 11. 05
Ewangelia św. Jana 14,1-6
Najpewniejsza droga do domu Ojca

W licznych krajach brakuje mieszkań, dlatego wielu małżonkom i rodzinom żyje się przez to trudniej. Jest jednak takie miejsce, w którym wszyscy mamy zapewnione mieszkanie – dom Ojca. W nim dla wszystkich ludzi jest mieszkań wiele. Ty, Panie Jezu, jesteś dla nas pewną Drogą.

Jesteśmy wędrowcami i musimy wiedzieć, dokąd idziemy, musimy znać drogę do celu. Jaki jest sens, taki jest i cel naszego życia. Dziękujemy Ci, Panie Jezu, że Ty jesteś Drogą do nieba. Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej, jak tylko przez Ciebie.
Celem naszych dążeń nie mogą być jedynie dobra ziemskie, choć dobre i pomocne w naszym rozwoju. Człowiek sam dla siebie nie może być celem ani drogą. Prosimy Cię, pomóż, aby wielu ludzi to zrozumiało.

Prosimy Cię, Panie, za Kościół, aby był postrzegany nie jako skostniała instytucja, zasilana moralizmem, musztrowana ceremoniami, spowita rygorystycznym prawem, lecz, aby był on wspólnotą ku życiu i zmartwychwstaniu. Niech odradza się na nowo pod tchnieniem Ducha Świętego.

Serca nasze nie mają się trwożyć, mamy wierzyć Bogu, że On jest przy nas i czuwa nad nami. Dziękujemy Ci, Jezu, za to, że odszedłeś do nieba, aby kiedyś w nim nas przywitać.

Za naszą wspólnotę małżeńską oraz za wszystkich naszych Braci i Siostry, dla których Jezus stał się normą życia i Prawdą, bądź uwielbiony, Panie Jezu.

Za ludzi, którzy swymi miłosiernymi czynami i przebaczeniem, pokazują innym, że przynależą do Jezusa, dając w ten sposób świadectwo swego dobrego życia i świętości, wielbimy Cię, Panie, bo stałeś się dla nich Życiem.

Potrzebujemy siły, aby iść Twoją drogą, Panie Jezu, dlatego prosimy, daj nam je, abyśmy potrafili tak żyć, aby ludzie patrzący na nas rozpoznawali w nas także i Ciebie.

Prosimy Cię, Panie Jezu, za wszystkimi zmarłymi z naszych rodzin, aby zaznali szczęśliwości wiecznej w domu Twego Ojca.

W naszej rodzinie i we wspólnocie Kościoła, pragniemy oddać chwałę Ojcu Twojemu, Panie Jezu. Bądź uwielbiony, Boże. Amen.

3. piątek 18. 05
Ewangelia św. Jana 15,12-17
Jesteśmy przyjaciółmi Jezusa

Miłować bliźnich znaczy: darzyć ich zaufaniem, przebaczać im, modlić się za nich, ale także, życzliwie z nimi rozmawiać, dać szansę poprawy, a nawet oddać życie za nich. Miłować bliźnich, to także: nie skłócać, nie dzielić, ale wesprzeć, pożyczać, a nawet uśmiechać się do nich serdecznie. Miłować, to czynić wszystko, co w naszej mocy, aby dobrze żyć z bliźnimi.

Panie Jezu, bezinteresownie ofiarowujesz nam swoją przyjaźń. Prosimy Cię, niech ona dojrzewa wraz z upływem czasu, rozwija się i pięknieje.

Chcemy sobie i innym często przypominać Twoje słowa o wzajemnej miłości. Pragniemy wyzbyć się złych uczuć i być dobrymi. Dopomóż nam w tym, Panie.
Gdy jesteśmy Twoimi przyjaciółmi, Panie Jezu, oraz przyjaciółmi nawzajem dla siebie, wtedy rozwijamy się. Wtedy możemy przynieść obfity plon, bo nie zagarniamy niczego dla siebie, lecz dzielimy się miłością i prawdą. Prosimy, pomóż nam tak pięknie żyć.

Panie Jezu, swoim uczniom stopniowo powierzałeś tajemnice i okazywałeś im swą przyjaźń. Dziękujemy Ci, że także i wobec nas, stosujesz tę samą metodę. Chcesz, abyśmy szli, głosili Ciebie i przynosili owoc, który trwa.

Nazwanie nas przyjaciółmi, Panie Jezu, to wielki zaszczyt dla nas. Nie jesteśmy obcymi, lecz bliskimi Temu Sercu. Pragniemy ze wszystkich naszych sił, troszczyć się o Twą przyjaźń i umacniać ją. Pobłogosław naszym wysiłkom.

Kiedyś, Panie Jezu, nazwany zostałeś przyjacielem: Łazarza, swych uczniów, grzeszników i celników. Dziś nazywasz nas swymi przyjaciółmi. My wiemy, że mocno i czule kochasz nas swym Sercem i ukazujesz naszej rodzinie Jego nieprzebrane skarby dobroci. Dziękujemy Ci za tę miłość. Wiemy, że jest ona mocna, wolna, zdolna wyzwolić każdego zagubionego człowieka.

Panie Jezu, powierzasz nam ważne zadania: małżeńskie, rodzicielskie, społeczne. Jesteś nam potrzebny jak chleb, powietrze, woda i miłość. Nie możemy obejść się bez Ciebie. Prosimy, abyśmy nigdy nie zapomnieli o Tobie i nie wzgardzili Twoją przyjaźnią. Amen.

4. piątek 25. 05
Ewangelia św. Jana 16,20-23
Stworzeni dla miłości i do życia

Świat raduje się i weseli, ale doświadcza też smutku i niepokoju, bo zapomina o swojej nadziei, którą jest Chrystus. On daje nam powód do radości i nadziei: Znowu jednak was zobaczę, i rozraduje się serce wasze, a radości waszej nikt wam nie zdoła odebrać. W owym zaś dniu o nic Mnie nie będziecie pytać.

Pytania: skąd? po co? dokąd, dlaczego? są wyrazem refleksji, smutku, bólu i rodzą się w życiowych zmaganiach. Brak problemów, oznacza też brak pytań.

Dane nam lata, miesiące, tygodnie i dni mają służyć zdobyciu odpowiedzi na fundamentalne pytanie: co jest celem naszego życia? Gdy już Go osiągniemy, nie będziemy Chrystusa o nic pytali, będziemy Mu tylko dziękowali. Przez całą wieczność rozlegać będzie się składana Mu chwała i mądrość, i dziękczynienie.

Dziękujemy Ci, Panie Jezu, za daną nam obietnicę, że nadejdzie dla nas taki czas, w którym nie będziemy doświadczali smutku, bo on zamieni się w radość.

Prosimy Cię, Panie Jezu za rodziców, ogarniętych smutkiem po zagubieniu swych dzieci w narkomanii, alkoholizmie, aby dane im było odnaleźć ich, pomóc im oraz troskliwie z miłością wychowywać.

Kiedyś smutek pomógł w nawróceniu synowi marnotrawnemu i skłonił go do refleksji i powrotu do ojca. Prosimy za wszystkimi smutnymi dziećmi oddalonymi od rodzinnego domu, aby do niego powróciły i zaznały w nim miłości, radości i pokoju.

Modlimy się, Panie Jezu, za wszystkimi rozstającymi się ze sobą ludźmi, bo gdzieś czeka na nich ktoś inny, praca, wyjazd, powołanie. Tchnij, Panie, w ich serca nadzieję i spraw, aby nie byli smutni.

Prosimy Cię, Panie Jezu, za naszą rodzinę, aby tęsknota za bliskimi umacniała jej jedność, abyśmy potrafili cieszyć się sobą nawzajem.

Pomóż nam żyć nadzieją, że kiedyś w niebie będziemy radować się z posiadania tego, czego oko nie widziało, ani ucho nie słyszało, ani serce ludzkie tutaj na ziemi nie doświadczyło, ze spotkania z Tobą. Amen.